tradingview

Prezes komentuje: tydzień 12–18.10.2026

⏱️ Czas czytania: 12 min

W poprzednim odcinku pisałem, że w tym tygodniu patrzę przede wszystkim na dwie rzeczy: na CPI z 14 października i na zakres 80,4–87 tys. dolarów na BTC. Dodałem, że zmianę obrazu dałoby dopiero dzienne zamknięcie poniżej 80 tys. Rynek odrobił tę pracę domową co do joty. Inflacja przyszła gorąca, BTC w czwartek przebił 80 tys. – ale tylko na chwilę. Zamknięcia pod tym poziomem nie było.

To był tydzień, w którym kryptowaluty nie grały pierwszych skrzypiec. Grały rentowności obligacji, PPI, wyprzedaż spółek AI i krach na giełdzie w Seulu. Krypto tylko tańczyło do tej muzyki. Jeśli handlujesz kontraktami i patrzysz wyłącznie na wykres BTC, ten tydzień był dobrą lekcją, że to za mało.

Bilans tygodnia w skrócie: BTC zszedł z okolic 82,9 tys. do około 81,5 tys. dolarów (mniej więcej -1,5%), ETH z okolic 2500 do około 2410 dolarów (ok. -3,5%), SOL kręci się w okolicach 104–107 dolarów. Ruch tygodniowy wygląda niewinnie. Ruch w środku tygodnia – już nie.

Bitcoin: 80 tysięcy pękło, ale tylko w knotach

Przebieg był podręcznikowy. W środę po CPI BTC na moment podskoczył w okolice 84 tys. dolarów. Kto kupił to „odporne na inflację” odbicie, w czwartek dostał rachunek: cena zjechała do około 79,7–80 tys. dolarów (zależnie od giełdy), najniżej od mniej więcej 18–20 września. Likwidacje w ciągu doby dobiły do blisko miliarda dolarów. Kilka godzin później BTC był z powrotem nad 82 tys.

Co z tego wynika? Po pierwsze, poziom 80 tys. jest bronionym poziomem i rynek o tym wie. Po drugie – i to ważniejsze – piątkowe odbicie było w dużej mierze zamykaniem shortów, a nie nowym popytem. Według danych z rynku derywatów open interest na BTC rósł wolniej niż cena, czyli odbicie napędzali ci, którzy musieli odkupić. Funding na głównych kontraktach w okolicach 5–10% w skali roku pokazuje lekki przechył w stronę longów, bez szaleństwa. Zmienność implikowana dla BTC spadła z 42% do 38%, więc rynek opcji nie spodziewa się teraz fajerwerków.

Na Deribit najczęściej handlowanym kontraktem był put z ceną wykonania 80 tys., a ktoś duży postawił spread putów pod spadek do 78 tys. To nie jest przepowiednia, tylko informacja, gdzie duzi gracze kupują sobie ubezpieczenie. A tam, gdzie leży dużo ubezpieczeń, często leżą też stop lossy.

Mój obraz: zakres się nie zmienił, tylko poszerzył dół. Mam teraz 79,7–80 tys. jako wsparcie (z knotami), 84–84,5 tys. jako pierwszy opór i 87 tys. jako sufit, którego rynek trzy razy nie przebił. Dopóki nie ma dziennego zamknięcia poza tym przedziałem, to jest rynek dla tych, którzy grają od krawędzi do krawędzi, a nie dla tych, którzy w środku zakresu otwierają pozycje z dźwignią 20x „bo zaraz wybije”. Przy takich knotach jak w czwartek wielkość pozycji jest ważniejsza niż kierunek – jeśli nie liczysz jej przed wejściem, zrób to w kalkulatorze wielkości pozycji.

CPI 3,7% i PPI +1,3%: inflacja wróciła i nie zamierza wychodzić

Dane z USA były złe i potem jeszcze gorsze. Wrześniowy CPI wyniósł 3,7% rok do roku wobec 3,4% w sierpniu i oczekiwanych 3,6%. Inflacja bazowa wzrosła do 2,6% r/r przy prognozie 2,5%. Paliwo podrożało w miesiąc o 9,1% i odpowiada za ponad połowę miesięcznego wzrostu cen, energia jest droższa o ponad 20% rok do roku. Średnia cena galonu benzyny w USA to 4,33 dolara wobec 2,98 przed wojną z Iranem. Szczegółowo rozebrałem ten odczyt w osobnym wpisie: Inflacja CPI w USA 3,7%. Co gorący odczyt oznacza przed Fedem.

Dzień później przyszedł PPI, czyli ceny producentów: +1,3% miesiąc do miesiąca. To największy skok od ponad czterech lat. PPI to inflacja „w rurach” – to, co producenci płacą dziś, konsumenci zapłacą za kilka miesięcy. Jeśli ktoś liczył, że wrześniowy CPI to jednorazowy wyskok przez benzynę, PPI mu tę nadzieję odebrał.

Najciekawsze było jednak to, co się stało z oczekiwaniami wobec Fedu. Po CPI szanse na podwyżkę stóp już 28 października skoczyły według CME FedWatch w okolice 45%. W piątek spadły do około 15%. Prezes Fedu Kevin Warsh wystąpił na spotkaniach MFW i Banku Światowego i nie powiedział nic, co by rynek naprowadziło. Fed jest teraz w okresie ciszy przed posiedzeniem, więc do 28 października nie usłyszymy już oficjalnych sygnałów.

Mit, z którym się tu rozprawiam: „Bitcoin to ochrona przed inflacją, więc wysoka inflacja jest dla niego dobra”. W teorii długoterminowej – może. W praktyce tradera jest odwrotnie: wysoka inflacja oznacza wyższe stopy, wyższe stopy oznaczają droższy pieniądz i droższą dźwignię, a to zawsze uderza w najbardziej ryzykowne aktywa. Złoto w tym samym czasie stało w okolicach 4150 dolarów za uncję i rosło. To złoto było w tym tygodniu ochroną przed inflacją, nie BTC.

Rentowności powyżej 5% i krach w Korei: to nie krypto rządzi krypto

Jeśli miałbym wskazać jeden wykres, który w tym tygodniu był ważniejszy niż BTC, to byłaby rentowność 10-letnich obligacji USA. W środę w szczycie dotknęła około 5,36%, sesję zamknęła w okolicach 5,2%, a w czwartek zeszła do około 5,05–5,1%. Rentowność dziesięciolatek powyżej 5% to poziom, przy którym duży kapitał ma bardzo prosty wybór: po co ryzykować w krypto czy w spółkach technologicznych, skoro rząd USA płaci ponad 5% za nic.

Do tego doszła wyprzedaż spółek związanych z AI. CoreWeave stracił ponad 15% w środę i kolejne 8% w czwartek, rynek zaczął się martwić długiem, którym finansowana jest budowa infrastruktury AI. A w czwartek koreański Kospi spadł o 7,5% w jeden dzień, ze stratą około 15% od początku tygodnia – SK Hynix -11%, Samsung -9,5%. Akurat w momencie, w którym Kospi był najniżej, BTC robił swój dołek pod 80 tys.

Co z tego wynika dla Ciebie? Że korelacja krypto z Nasdaq i ogólnie z rynkiem akcji nie zniknęła, tylko w spokojnych tygodniach jej nie widać. W stresie wszystko, co jest „ryzykiem”, sprzedaje się razem. Jeśli masz otwarte longi na altach, to w praktyce masz też ekspozycję na nastroje wokół AI, na rentowności i na Azję. Warto o tym pamiętać, zanim otworzysz trzecią pozycję w tym samym kierunku, myśląc, że „dywersyfikujesz”.

Ropa – zapowiadałem, że patrzę na Brent powyżej 100 dolarów. Patrzę dalej, bo w piątek rano Brent był powyżej 106 dolarów. Dopóki ropa stoi tak wysoko, każdy kolejny odczyt inflacji będzie trudny, a Fed nie będzie miał miejsca na łagodność.

ETF-y: odpływ się zmniejszył, ale to wciąż odpływ

Tydzień temu pisałem, że instytucje zaczęły wychodzić, i zastanawiałem się, czy to był jednorazowy ruch. Odpowiedź po tym tygodniu: nie jednorazowy, ale słabnący. Spot ETF-y na bitcoina zanotowały w tygodniu 12–16 października około 228 mln dolarów odpływu netto wobec około 679 mln tydzień wcześniej. ETF-y na ETH straciły około 320 mln (wcześniej ok. 542 mln). Łącznie około 548 mln dolarów odpływu, o ponad połowę mniej niż tydzień wcześniej. Od początku października odpływ z ETF-ów na BTC zbliża się do 615–618 mln dolarów.

Rozkład w ciągu tygodnia był typowy dla rynku, który nie wie, czego chce: we wtorek ponad 175 mln napływu, w środę, w dniu CPI, około 261 mln odpływu, w czwartek symboliczny plus, w piątek znowu minus 82 mln, głównie z IBIT od BlackRocka.

Moja interpretacja: to nie jest ucieczka, to jest zmniejszanie pozycji w środowisku wysokich stóp. Ale dla tradera ważny jest kierunek, a nie emocje – dopóki ETF-y nie wrócą do serii kilku dni z napływami, nie ma paliwa na trwałe wybicie ponad 87 tys. Słabsze ETH ETF-y pasują do tego, co widać na wykresie: ETH jest w tym cyklu słabszy od BTC, a czwartkowy dołek w okolicach 2314 dolarów był najniższym od 20 sierpnia.

MSCI kontra Strategy: wyrok zapadnie 11 listopada

Najważniejsza informacja tygodnia dla firm trzymających bitcoina w skarbcu. MSCI 15 października zatwierdził nowe zasady: spółki, które głównie trzymają inwestycje, a nie prowadzą realnego biznesu, przestaną się kwalifikować do jego globalnych indeksów. Test jest dwustopniowy – najpierw sprawdzane są aktywa operacyjne, a kto oblewa, przechodzi przez pięć wskaźników finansowych. Oblanie czterech z pięciu oznacza wykluczenie. W próbnym przeliczeniu na danych z maja MSCI wskazał trzy spółki do możliwego usunięcia: Strategy, Metaplanet i brytyjską Yellow Cake. Ostateczna lista będzie 11 listopada, a zmiany wejdą w życie po sesji 30 listopada.

JPMorgan szacował wcześniej, że wykluczenie Strategy może oznaczać około 2,8 mld dolarów wymuszonej sprzedaży akcji MSTR przez fundusze pasywne. Akcje Strategy zamknęły czwartek na poziomie około 151 dolarów, ponad 70% poniżej rekordu z listopada 2024. Metaplanet kosztuje dziś ułamek tego, co w czerwcu 2025.

Tu rozprawiam się z dwoma mitami naraz. Pierwszy: „jak wyrzucą Strategy z indeksu, to Saylor będzie musiał sprzedać bitcoiny”. Nie. Fundusze indeksowe sprzedadzą akcje MSTR, a nie BTC, który leży w spółce (według Bitcoin Treasuries to ponad 848 tys. BTC). Drugi mit: „to nie ma znaczenia dla BTC”. Ma, tylko pośrednie. Strategy kupuje bitcoina głównie za pieniądze z emisji akcji i akcji uprzywilejowanych. Tydzień temu pisałem, że wskaźnik mNAV spadł poniżej 1, czyli spółka jest wyceniana taniej niż jej bitcoiny. Jeśli do tego dojdzie wykluczenie z indeksu, finansowanie zakupów będzie jeszcze trudniejsze. Największy kupiec BTC na rynku może po prostu przestać kupować. To nie jest scenariusz krachu, ale to jest scenariusz braku jednego z głównych źródeł popytu.

Dla tradera wniosek jest konkretny: daty 11 i 30 listopada wpisz do kalendarza. Takie zdarzenia rynek zwykle wycenia z wyprzedzeniem, a sam dzień rebalansu potrafi przynieść nienaturalny ruch na akcjach i nerwowość na BTC.

Hyperliquid i pump.fun: dźwignia 40x jako produkt masowy

Pump.fun, platforma znana z generatora memecoinów, uruchomiła handel kontraktami perpetual na BTC i ETH. Nie zbudowała własnego silnika – całość działa na infrastrukturze Hyperliquid. Dźwignia: do 40x na BTC i do 25x na ETH, prosto z interfejsu, w którym do tej pory ludzie kupowali tokeny z psami i żabami. Rynek przyjął to chłodno: token PUMP stracił w ciągu doby ponad 5%.

Z punktu widzenia Hyperliquid to kolejny dowód, że jego model działa: Hyperliquid staje się zapleczem, do którego inne aplikacje podpinają swój front i swoich użytkowników. Więcej wolumenu na Hyperliquid to więcej opłat, a część opłat trafia w odkup HYPE – to jest fundamentalny argument dla tego tokena i powód, dla którego go obserwuję.

Z punktu widzenia przeciętnego użytkownika pump.fun to jest jednak przepis na szybkie wyzerowanie konta. Dźwignia 40x oznacza, że ruch o 2,5% przeciwko Tobie i jesteś zlikwidowany – a w czwartek BTC zrobił ruch o ponad 3% w kilka godzin. Ludzie, którzy przychodzą z memecoinów, gdzie najgorsze, co może się stać, to strata wpłaconych pieniędzy, teraz dostają do ręki narzędzie, które może zabrać pieniądze szybciej, niż zdążą odświeżyć stronę. Jeśli chcesz zobaczyć na liczbach, jak szybko rośnie ryzyko ruiny przy zbyt dużej stawce na pozycję, policz to w kalkulatorze ruiny gracza.

Krótko, czyli reszta tygodnia

  • Polska: rząd zapowiada czwartą wersję ustawy o kryptoaktywach. Rzecznik Adam Szłapka mówi, że będzie „trochę ostrzejsza” od poprzednich, z większymi uprawnieniami dla służb. Po trzech wetach prezydenta i nieudanym wrześniowym głosowaniu nad ich odrzuceniem rynek krypto w Polsce wciąż nie ma krajowej ustawy wdrażającej MiCA.
  • Altcoiny: w piątek alty wyraźnie wyprzedziły BTC. Celestia (TIA) skoczyła o 16% do najwyższego poziomu w 2026 roku, Injective zyskał prawie 8% przy trzech wnioskach o ETF w USA, LayerZero ponad 7%. Indeks sezonu altcoinów na CoinMarketCap wzrósł z 50 do 60. Jeden dzień to jeszcze nie sezon.
  • Zcash: ZEC w czwartek spadł o 11% w okolice 1100 dolarów, w piątek odbił o ponad 11% przy mocno rosnącym open interest. To nadal jeden z najbardziej zmiennych dużych tokenów na rynku.
  • Odblokowania: w tym tygodniu na rynek trafiły tokeny Starknet (ok. 127 mln STRK, 15.10), Arbitrum (ok. 92,6 mln ARB, 16.10) i Cronos (ok. 1,17 mld CRO, 17.10). STRK był w piątek najsłabszym tokenem z CoinDesk 100.
  • Kontrakty: obroty na kontraktach krypto spadły w piątek o 20% do ok. 200 mld dolarów, a łączny open interest wzrósł do ok. 142 mld. Likwidacje spadły z blisko 1 mld do ok. 311 mln dolarów dziennie.
  • Złoto: w okolicach 4150 dolarów za uncję i w górę, w tym samym czasie, w którym BTC testował 80 tys.

Na co patrzę w tym tygodniu

  • Wyniki Tesli i Mety (środa, 21.10, po sesji): po tygodniu nerwów wokół AI to będzie test dla całego „handlu AI”. Słabe wyniki = kolejna fala risk-off, która zwykle zahacza o krypto.
  • BTC i poziom 80 tys.: dzienne zamknięcie poniżej 79,7 tys. otwiera drogę w okolice 78 tys., gdzie leżą duże pozycje opcyjne. Od góry pierwszy opór 84–84,5 tys., dalej sufit 87 tys.
  • Rentowności 10-latek USA: powrót powyżej 5,3% byłby dla mnie sygnałem ostrzegawczym ważniejszym niż jakikolwiek news z krypto.
  • Ropa: Brent powyżej 106 dolarów trzyma inflację wysoko. Każdy ruch w stronę 110 dolarów zwiększa szanse na podwyżkę stóp 28 października.
  • Wstępne PMI i nastroje konsumentów (piątek, 23.10): szczególnie oczekiwania inflacyjne Uniwersytetu Michigan, ostatnio 4,7%.
  • Przepływy do ETF: czy odpływ dalej będzie słabł, czy zobaczymy kilka dni z napływami z rzędu.
  • Kalendarz na dalej: Fed 27–28.10, 30.10 termin wypłat USDT na Coinbase dla klientów z UE, 11.11 lista MSCI.

Rynek dał w tym tygodniu jasną lekcję: kto patrzy tylko na wykres BTC, ten patrzy na skutek, a nie na przyczynę.

Dodaj komentarz