tradingview

Market maker

Market maker (ang. market maker, po polsku animator rynku) to uczestnik rynku, który stale wystawia jednocześnie zlecenia kupna (bid) i sprzedaży (ask) danego instrumentu, dostarczając płynność innym. Zarabia głównie na spreadzie – różnicy między ceną, po której kupuje, a ceną, po której sprzedaje – oraz na opłatach i rabatach od giełd. Bierze za to na siebie ryzyko posiadania zapasu (inwentarza) instrumentu, którego cena może się zmienić.

Market makerami są wyspecjalizowane firmy handlu algorytmicznego, banki i domy maklerskie. Nie myl tego pojęcia z modelem brokera typu market maker, w którym broker jest stroną transakcji swoich klientów.

Jak market maker zarabia i na czym traci

Idealny dzień market makera to równowaga: tyle samo kupuje od sprzedających, ile sprzedaje kupującym, i na każdej parze transakcji zarabia spread. Problem pojawia się, gdy rynek zaczyna poruszać się w jedną stronę. Wtedy druga strona handluje z nim głównie ta, która „wie więcej” – market maker kupuje, gdy wszyscy sprzedają, i zostaje z rosnącym zapasem tracącym na wartości. To zjawisko nazywa się selekcją negatywną (ang. adverse selection).

Dlatego market maker zarządza ryzykiem: przesuwa kwotowania, gdy zapas rośnie, zabezpiecza pozycje kontraktami terminowymi i poszerza spread, gdy rośnie zmienność.

Przykład: spread kontra ryzyko zapasu

Załóżmy, że market maker kwotuje akcję po 99,95 zł (bid) i 100,05 zł (ask). W spokojny dzień zawiera 2 000 par transakcji po 10 akcji:

  • zarobek na parze: 10 × 0,10 zł = 1 zł,
  • zarobek dzienny: 2 000 × 1 zł = 2 000 zł (przed kosztami).

Następnego dnia pojawia się zła wiadomość. Market maker, zanim zdąży zmienić kwotowania, kupuje od sprzedających 5 000 akcji po około 100 zł, a cena spada do 98 zł. Strata na zapasie: 5 000 × 2 zł = 10 000 zł – tyle, ile zarobek ze spreadu z pięciu spokojnych dni. Stąd szybkie wycofywanie i poszerzanie kwotowań w czasie paniki.

Animator na GPW

Na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie funkcjonują dwa rodzaje animatorów, zwykle będących domami maklerskimi:

Rodzaj Na czyje zlecenie Zadanie
Animator rynku umowa z giełdą stałe kwotowania w określonych instrumentach, za co dostaje obniżone opłaty
Animator emitenta umowa ze spółką podtrzymywanie płynności akcji konkretnej spółki, często mniejszej

Animator musi trzymać się warunków kwotowania: minimalnej wielkości zleceń, maksymalnego spreadu i czasu obecności w arkuszu. Szczególnie ważny jest na rynku kontraktów terminowych i produktów strukturyzowanych, gdzie bez niego płynność bywa znikoma.

Market makerzy na rynku kryptowalut

Na giełdach krypto market makerzy działają podobnie, ale w mniej przejrzystym otoczeniu:

  • Umowy z projektami – nowe tokeny często zawierają umowę, w której projekt pożycza market makerowi tokeny, a ten dostaje opcje ich zakupu. Źle skonstruowana umowa może zachęcać do sprzedaży tokenów na rynek, zamiast do wspierania płynności.
  • Rabaty giełd – giełdy płacą za dostarczanie płynności w postaci niższych lub ujemnych opłat maker.
  • Wycofanie płynności w panice – w gwałtownych spadkach market makerzy ograniczają kwotowania, a arkusz zleceń robi się płytki. Ceny altcoinów potrafią wtedy spaść o kilkadziesiąt procent w kilka minut.
  • Automatyczni market makerzy (AMM) – na zdecentralizowanych giełdach rolę market makera pełni pula płynności wyceniana wzorem, a dostawcy płynności ponoszą ryzyko nietrwałej straty.

Czy market maker stabilizuje rynek?

W normalnych warunkach tak – zawęża spread i obniża koszt transakcji. Nie ma jednak obowiązku stać naprzeciw paniki za wszelką cenę. Animatorzy giełdowi mają regulaminowe wyjątki na czas nadzwyczajnej zmienności, a market makerzy krypto zwykle nie mają żadnych twardych zobowiązań. Płynność, która wydaje się stała, znika zwykle wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna.

Najczęstsze błędy

  • Założenie, że płynność widoczna w arkuszu będzie dostępna w czasie gwałtownego ruchu.
  • Obwinianie market makerów o każdy ruch ceny – zwykle reagują na przepływ zleceń, a nie go tworzą.
  • Ignorowanie umów market makingowych przy ocenie nowego tokena.
  • Mylenie market makera jako uczestnika rynku z brokerem w modelu market maker.

Perspektywa tradera

Jako trader detaliczny zwykle płacisz market makerowi spread przy zleceniu rynkowym albo sam pełnisz jego rolę, stawiając zlecenie z limitem. Obserwuj szerokość spreadu i głębokość arkusza przed wejściem: nagłe poszerzenie spreadu to sygnał, że animatorzy oceniają ryzyko jako wysokie. Wielkość pozycji w płytkich instrumentach dobieraj do płynności w czasie stresu, a nie w spokojny dzień – stop loss zrealizuje się po cenie, którą ktoś wtedy będzie gotów zapłacić.

Najczęstsze pytania

Czy animator rynku to to samo co market maker?

Tak, to polski odpowiednik. Na GPW termin ma dodatkowo znaczenie regulaminowe i dzieli się na animatora rynku i animatora emitenta.

Na czym zarabia market maker?

Na spreadzie, rabatach za dostarczanie płynności i – w krypto – często na opcjach na tokeny otrzymanych od projektów.

Czy market makerzy manipulują ceną?

Uczciwy market making to nie manipulacja. Nadużycia się zdarzają, np. sztuczny obrót, zwłaszcza na słabo regulowanych giełdach krypto.

Dlaczego spread poszerza się przy wiadomościach?

Bo rośnie ryzyko, że market maker kupi lub sprzeda po złej cenie. Szerszy spread to jego rekompensata za to ryzyko.

Czy mogę sam być market makerem?

W małej skali tak – każde zlecenie z limitem czekające w arkuszu dostarcza płynność. Profesjonalny market making wymaga jednak algorytmów, kapitału i niskich opłat.

Tekst ma charakter edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.

Zaktualizowano: