tradingview

Link partnerski

Goldman Sachs

Goldman Sachs (The Goldman Sachs Group, ticker GS na NYSE) to jeden z największych banków inwestycyjnych świata, z siedzibą w Nowym Jorku. Doradza przy fuzjach i przejęciach, prowadzi emisje akcji i obligacji, handluje praktycznie każdym instrumentem finansowym na rachunek klientów i zarządza majątkiem instytucji oraz bardzo zamożnych osób. Dla wielu ludzi to po prostu synonim Wall Street.

Dlaczego to hasło jest w słowniku tradera? Bo nazwa Goldman Sachs pojawia się w newsach rynkowych niemal codziennie: jako autor prognoz dla S&P 500, ropy czy złota, jako bank prowadzący głośne debiuty, jako posiadacz ETF-ów na bitcoina w raportach 13F. Warto wiedzieć, kim jest ten, kto mówi – zanim potraktujesz jego zdanie jako sygnał.

Krótka historia

Firmę założył w 1869 roku Marcus Goldman, imigrant z Niemiec, który na Manhattanie skupował od kupców weksle i odsprzedawał je bankom. Kilkanaście lat później dołączył jego zięć Samuel Sachs i tak powstała nazwa, która przetrwała ponad 150 lat.

Przez większość swojej historii Goldman był spółką partnerską – zyski i ryzyko dzielili wspólnicy. Na giełdę wszedł dopiero w 1999 roku, jako jeden z ostatnich wielkich banków z Wall Street. Ta partnerska kultura do dziś jest częścią marki: tytuł partnera w Goldmanie to w branży finansowej coś w rodzaju szlachectwa.

Przełomowy był wrzesień 2008 roku. W środku kryzysu finansowego, kilka dni po upadku Lehman Brothers, Goldman Sachs razem z Morgan Stanley zmienił status na holding bankowy. Dało mu to dostęp do finansowania z Fed, ale też poddało go znacznie ostrzejszemu nadzorowi. Kilka tygodni wcześniej sam Warren Buffett zainwestował w bank 5 miliardów dolarów w akcjach uprzywilejowanych – to był jeden z sygnałów, że największe instytucje mają przetrwać.

Czym Goldman zarabia

Bank raportuje wyniki w trzech głównych segmentach:

  • Global Banking & Markets – bankowość inwestycyjna (doradztwo przy M&A, emisje akcji i długu) oraz działalność rynkowa: handel akcjami, obligacjami, walutami i surowcami, prime brokerage dla funduszy hedgingowych. To serce firmy i źródło większości przychodów.
  • Asset & Wealth Management – zarządzanie aktywami instytucji i majątkiem prywatnych klientów, w tym inwestycje w private equity i private credit.
  • Platform Solutions – pozostałość po próbie wejścia w bankowość detaliczną (karta Apple Card, pożyczki konsumenckie). Bank od kilku lat z tego wycofuje się krok po kroku.

Historia z bankowością detaliczną jest zresztą dobrą lekcją. Goldman w 2016 roku uruchomił markę Marcus, potem współpracę z Apple. Po latach strat przyznał, że konsumencki biznes nie pasuje do jego modelu, i zaczął go sprzedawać. Nawet najmądrzejsi ludzie na Wall Street potrafią przez lata ładować pieniądze w zły pomysł – to zdanie warto pamiętać przy każdej „rekomendacji z Goldmana”.

Dlaczego rynek reaguje na Goldman Sachs

Są trzy powody, dla których nazwa tego banku porusza ceny.

Prognozy i raporty

Analitycy Goldmana publikują cele dla indeksów, surowców, walut i stóp procentowych. Media je powielają, bo nagłówek „Goldman podnosi cel dla S&P 500” dobrze się klika. Zdarza się, że taka notka rusza rynkiem na kilka godzin, szczególnie na surowcach.

Tylko pamiętaj: raport dla klientów to nie jest zakład banku. Desk handlowy tego samego banku może mieć zupełnie inną pozycję niż ta sugerowana przez dział analiz. To dwa różne działy, z formalnymi barierami informacyjnymi między nimi.

Rola animatora i brokera

Goldman jest jednym z największych market makerów i prime brokerów na świecie. Obsługuje fundusze hedgingowe, finansuje ich pozycje, zna ich ekspozycje. Jego raporty o pozycjonowaniu funduszy (np. ile shortów jest na rynku, jak mocno lewarowane są fundusze) są czytane na Wall Street bardzo uważnie, bo pochodzą z pierwszej ręki.

Emisje i debiuty

Goldman prowadzi duże IPO, emisje obligacji korporacyjnych i przejęcia. Jeśli widzisz jego nazwę w sekcji Underwriting prospektu, to znaczy, że bank ustalał cenę i budował księgę popytu. Zarabia na prowizji od emisji, a nie na tym, czy kupujący w debiucie wyjdą na plus.

Przykład z ostatnich dni: w publicznym S-1 Anthropic, opublikowanym 26 października 2026, Goldman Sachs i Morgan Stanley stoją na czele listy 24 banków prowadzących ofertę. Jeśli interesuje Cię ten debiut, opisałem go w tekście o IPO Anthropic.

Goldman Sachs i kryptowaluty

Tu zmiana nastawienia była spektakularna. W 2018 roku bank studził zapał do bitcoina, a jego szef David Solomon publicznie mówił o kryptowalutach z dużym dystansem. Kilka lat później obraz jest zupełnie inny.

  • Trading. W 2021 roku Goldman uruchomił desk handlujący instrumentami pochodnymi na bitcoina – kontraktami futures z CME i rozliczanymi gotówkowo forwardami. Bank nie trzyma przy tym BTC bezpośrednio na swoim bilansie, tylko ekspozycję przez instrumenty regulowane.
  • ETF-y. W raportach 13F z kolejnych kwartałów Goldman wykazuje pozycje w spotowych ETF-ach na bitcoina warte ponad miliard dolarów, z największym udziałem IBIT od BlackRocka – także w postaci opcji. Część z tego to zabezpieczenia i działalność market makingowa, a nie „wiara w bitcoina”, ale skala robi wrażenie.
  • Tokenizacja. Od 2022 roku działa platforma GS DAP do tokenizacji aktywów: obligacji, udziałów w funduszach rynku pieniężnego, funduszy nieruchomości. Bank zapowiadał wydzielenie jej jako osobnej firmy, z partnerami z branży.
  • Stablecoiny i rynki predykcyjne. Na początku 2026 roku Solomon mówił inwestorom, że bank analizuje stablecoiny, tokenizację i regulowane rynki predykcyjne jako potencjalne nowe obszary biznesu.

Dla tradera krypto to ważny kontekst. Instytucje nie wchodzą na rynek z miłości do decentralizacji, tylko dlatego, że da się na nim zarobić na prowizjach, finansowaniu i infrastrukturze. To dobrze dla płynności i legitymizacji rynku. Ale oznacza też, że po drugiej stronie Twojej transakcji coraz częściej siedzi ktoś z danymi, kapitałem i modelami, których Ty nie masz.

Ciemniejsza strona

Uczciwy opis Goldmana nie może pominąć kontrowersji, bo jest ich sporo.

Abacus. W 2010 roku bank zapłacił 550 milionów dolarów ugody z SEC w sprawie produktu opartego na kredytach hipotecznych, który sprzedawał klientom, nie ujawniając, że w jego konstrukcji brał udział fundusz grający na jego spadek.

1MDB. Malezyjski fundusz państwowy, z którego wyprowadzono miliardy dolarów, korzystał z emisji obligacji prowadzonych przez Goldmana. Bank zapłacił za to łącznie kilka miliardów dolarów kar i ugód w różnych krajach, a jego ówczesny pracownik usłyszał wyrok.

„Wampirza kałamarnica”. W 2009 roku dziennikarz Rolling Stone opisał Goldmana jako wielką kałamarnicę owiniętą wokół twarzy ludzkości. Przezwisko przylgnęło na lata i dobrze oddaje, jak bank jest postrzegany przez część opinii publicznej.

Ciekawostka z innej beczki: z Goldmana wyszło wyjątkowo wielu ludzi, którzy potem kierowali bankami centralnymi i ministerstwami finansów – między innymi Mario Draghi, Mark Carney, Henry Paulson i Steven Mnuchin. To źródło zarówno prestiżu banku, jak i teorii o jego nadmiernych wpływach.

Cztery mity

Mit 1: „Goldman podał cel, więc tak będzie.” Prognozy banków inwestycyjnych mylą się regularnie i są rewidowane, gdy rynek pójdzie gdzie indziej. Cel na koniec roku to scenariusz, nie obietnica.

Mit 2: „Skoro Goldman ma ETF-y na bitcoina, to stawia na wzrost.” Raport 13F pokazuje tylko długie pozycje w akcjach i ETF-ach, bez zabezpieczeń i bez instrumentów pochodnych po drugiej stronie. Bank może mieć ETF na bilansie jako market maker albo hedge, a netto być neutralny.

Mit 3: „Goldman zawsze wygrywa.” Przykład Marcusa i Apple Card pokazuje, że bank potrafi przez lata tracić pieniądze na złej strategii. Wielkość i reputacja nie chronią przed błędami.

Mit 4: „Raport dla klientów to wskazówka, co bank robi sam.” Dział analiz i desk handlowy to formalnie oddzielone światy. Rekomendacja może iść w jedną stronę, a pozycje banku w drugą.

Jak sam na to patrzę

Czytam notki Goldmana, bo są dobrze zrobione i pokazują, jak myśli duży kapitał. Ale nigdy nie traktuję ich jako sygnału wejścia. Dla mnie to informacja o tym, co za chwilę powtórzą media i w co mogą uwierzyć inni uczestnicy rynku, a nie o tym, gdzie będzie cena.

Najciekawsze rzeczy w przypadku Goldmana i tak siedzą nie w prognozach, a w twardych danych: w raportach 13F, w sekcjach Underwriting prospektów, w kwartalnych wynikach pokazujących, ile bank zarobił na tradingu w danym okresie. Wyniki działu Markets potrafią sporo powiedzieć o tym, jak gorący był rynek w ostatnim kwartale. Oficjalne wyniki i prezentacje znajdziesz w dziale relacji inwestorskich banku.

I jeszcze jedno. Kiedy słyszę, że „Goldman wchodzi w krypto”, to nie myślę, że kurs musi wzrosnąć. Myślę, że rynek dorośleje, a przewaga drobnego tradera z każdym rokiem będzie coraz bardziej zależała od dyscypliny, a coraz mniej od tego, że jest się wcześniej niż instytucje.

Co zapamiętać

Goldman Sachs to amerykański bank inwestycyjny założony w 1869 roku, notowany na NYSE od 1999 roku, od 2008 roku działający jako holding bankowy pod nadzorem Fed. Zarabia głównie na bankowości inwestycyjnej i tradingu, w drugiej kolejności na zarządzaniu majątkiem.

Trzy rzeczy ponad resztą:

Prognoza Goldmana to opinia, nie pozycja banku. Analizy i desk handlowy to różne światy.

13F pokazuje tylko część obrazu. ETF-y na bitcoina w portfelu banku nie oznaczają automatycznie zakładu na wzrost.

Wejście Goldmana w krypto to sygnał dojrzewania rynku, a nie sygnał kupna. Więcej instytucji to więcej płynności, ale też silniejsza konkurencja po drugiej stronie transakcji.

Zaktualizowano: