Czy bańka na kryptowalutach bije na głowę wcześniejsze bańki spekulacyjne?

Wiele osób zapewne zastanawia się jak wysoko pójdzie kurs Bitcoin czy innych kryptowalut. Na szczęście nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie ale niektórzy mogą podejść do tematu na spokojnie i zarobić, dzięki tym którzy z czystej chciwości potracą prawdopodobnie całe swoje oszczędności.

To co się dzieje obecnie na kryptowalutach nie jest zjawiskiem nowym. Z bańkami spekulacyjnymi mamy do czynienia od dawna. Przyjrzyjmy się może pierwszej największej bańce spekulacyjnej – tulipomani.

Bańka tulipanowa miała miejsce w XVII wieku. Ceny cebulek tulipanów w porównaniu do innych kwiatów wzrosły w krótkim czasie do poziomów niespotykanych dotychczas. Jedną cebulkę można było wymienić np. na nieruchomość, ziemię czy bydło. Najwyższą cenę osiągnęła słynna cebulka Semper Augustus, która została kupiona za 6000 guldenów. Dla porównania średni roczny dochód wynosił wtedy 150 guldenów. Przyjmując że obecny średni roczny dochód w Polsce wynosi 54 tys. zł, to cena jednej cebulki Semper Augustus wyniosłaby obecnie 2 160 000 zł. Jest to cena maksymalna jaką osiągnięto za 1 cebulką ale trzeba wziąć pod uwagę, że wiele cebulek było sprzedawanych po cenach kilku set tysięcy złotych w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze.

Obecnie jeden Bitcoin kosztuje ok. 28 tys. zł (ok. 8 tys. $) czyli dziesięć razy mniej niż w szczycie bańki kosztowały cebulki tulipanów, co oznacza że nie pobił jeszcze bańki tulipanowej ale po pierwsze oprócz Bitcoina mamy również wiele innych kryptowalut, przez co wartość całego rynku jest dużo większa, a po drugie cena Bitcoina wzrosła do obecnych poziomów z wartości bliskiej zera (pierwszy odnotowany kurs to 0,00076 $ za 1 BTC).

Przyjrzyjmy się poniższemu wykresowi przedstawiającemu schemat bańki spekulacyjnej i zastanówmy się, w którym miejscu jesteśmy jeżeli chodzi o kryptowaluty.

Etapy Bańki Spekulacyjnej

Niewątpliwie etap inwestycji „Smart Money” mamy już za sobą, był to okres od początku 2011 r. do końca 2013 r, kiedy to nastąpił „First Sell off”. W tym czasie zaczęli interesować się Bitcoinem „Institutional investors”. Jak grzyby po deszczu powstawały nowe kryptowaluty z zapleczem finansowym dużych korporacji (np. Ethereum, Ripple dla których alternatywą może być np. Lisk). Teraz weszliśmy w etap „Public” gdzie szary obywatel nieznający w ogóle technologii blockchain, dzięki zaangażowaniu różnych firm pośredniczących może zainwestować w kryptowaluty, tak jak inwestuje w akcje czy w przeróżne instrumenty pochodne, które obecnie budowane są także na kryptowalutach.

Skoro już wiemy, na którym etapie jesteśmy to pozostaje nam pytanie kiedy ta bańka pęknie? Na to, jak już pisałem we wstępnie, nikt nie zna odpowiedzi ale za to dzięki powyższemu wykresowi możemy zobaczyć do jakich poziomów może spaść kurs Bitcoina po pęknięciu bańki. W fazie „Despair” kurs Bitcoina w przeliczeniu na złotówki może spaść nawet do kilku złotych jak nie do kilku groszy. To powinno ochłodzić wszelkie zapędy ludzi, którzy chcą kupować kryptowaluty na „long term”. Co prawda kurs może później spokojnie odbić do 1000 $ w fazie „Return to the mean” ale po pierwsze może minąć sporo lat zanim to nastąpi, a po drugie cena 1000 $ to jest spadek o prawie 90 % z obecnych poziomów, a nikt chyba nie chciałby stracić 90 % zainwestowanego kapitału. Przy okazji należy pamiętać o ryzyku kryptowaluty Tether (USDT) która udaje dolary, może okazać się, że ta waluta również spadnie do groszowych wartości.

Czy da się w takim razie zarobić na bańce spekulacyjnej? Oczywiście że tak. Wiele fortun powstało na fali różnych baniek spekulacyjnych ale też o wiele więcej osób straciło na nich majątki całego swojego życia. Żeby zarobić na bańce spekulacyjnej to musimy chronić nasz kapitał dywersyfikując inwestycje na różne waluty i giełdy, a także inwestować jednorazowo tylko niewielki procent kapitału. Musimy liczyć się z tym, że po wzrostach realizujemy zyski jak tylko odczuwamy obawy przed załamaniem rynku i ustawiamy stop lossy żeby nasze nietrafione pozycje nie powiększały nam strat. A najważniejszą chyba rzeczą jest zachowanie trzeźwego umysłu, bo tylko w ten sposób będziemy wiedzieć kiedy wstać od stolika kieszeniami pełnymi pieniędzy.

Wniosek końcowy

W ostatnim etapie bańki nie kupujemy na „long term” !!!

Share

20 komentarzy do wpisu „Czy bańka na kryptowalutach bije na głowę wcześniejsze bańki spekulacyjne?

  1. To jest „gra” – jeśli ktoś tego nie rozumie, a inwestuje dzisiaj bezrozumnie wszystkie swoje oszczędności w koparki wierząc, ze złapał Pana Boga za nogi – to cóż, zdrowia życzę…

  2. dawno temu zadzwonił do mnie kolega z informacją o kryptowalucie. 1 BTC kosztował wówczas 0,1 $. Zarabiałem sporo w necie w tamtych czasach. Nie wiedziałem co to BTC, jak to ugryźć, z czym to się je. Tysiąc dolców to było wówczas jak zapalić zapałkę – nie dałem się namówić. To najgorsza decyzja mojego życia.

  3. Ludzie dzielą się na tych, co tylko biadolić potrafią przepowiadając różne katastrofy i tych którzy nie bacząc na to czarnowidztwo i biadolenie, inwestują i zarabiają. Sam mam takich genialnych znajomych, którzy przepowiadając krach, nie zarobili (w ten sposób)w życiu ani grosza. Czy z wami, czy bez was świat pójdzie dalej. Skazani jesteśmy na nowe technologie zarabiania kasy, czy wam się to podoba czy nie. Gadajcie o piramidach, bańkach, a inni w tym czasie spokojnie zarobią kasę.

  4. Kryptowaluta to całkiem ciekawe zjawisko. Została stworzona przez pana X i służy do tego aby mógł sobie na tym zarobić. Założył 21milionów czy ileś tam aby mu się za życia zwróciło (myślę, ze założył 20 milionów a jeden mu wyszedł przez przypadek dodatkowo). Nie przewidział jednak do końca matematycznych skutków takiego limitu więc zabrał się za dzielenie na drobne …. drobniutkie, bo za mało kasy na rynku. Teraz tak samo jak Nike wypuszcza swoje sneakersy w „wersji limitowanej” tzn. ogranicza ilość nowo-dostępnych jak się da aby te pierwotne (te co sam sobie zostawił) wywindować jak najwyżej zanim banieczka sobie pęknie. (N’B sneakersy normalne kosztują 60usd a te limitowane 600 tylko dlatego, ze limitowane).
    Gdyby ta waluta miała być użyteczna w skali „globalnej” jak to niby zakładano, to nie można w żaden sposób założyć że 21mln wystarczy na 7mld ludzi bo przez to jednostka monetarna staje się wyjątkowo upierdliwa do wykorzystania (chleb kosztuje np 0,00000000022btc)
    Przesyłam wszystkim wczesne życzenia świąteczne banieczek pod choinke, szczególnie tych z napisem BTC.
    Pozdro
    Lolo

  5. Wszystko się może zdarzyć, posiadam liski , jestem w temacie ale kompletnie nikt nie przewidzi tego co będzie o to w tym właśnie chodzi Koledzy , spekulacja i właśnie to robicie w komentarzach

  6. A ja myślę,że należałoby w pierwszej kolejności zadać sobie pytanie co mogłoby zainicjować pęknięcie bańki.Fale eliota odpuśćmy bo to jest dobre,ale nie do tego.Przypuśćmy,że mamy do czynienia z solidnym fundamentem,czyli np banem bitcoina przez usa i europe.Po czymś takim faktycznie ciężko byłoby mu się dźwignąć(pytanie czy ban jest realny )skoro sam prezes dziś powiedział,że (nie dosłownie) wyeliminowanie gotówki z obiegu ograniczy wolność finansową ludzi.Rządzącym wbrew pozorom bitcoin może się przydać bo przyzwyczai ludzi do płatności w sieci przy wykluczeniu gotówki.Natomiast jeśli fundamentem nie byłby ban a coś delikatniejszego to myśle,że kilka większych świeczek czerwonych,zielonych i wracamy do gry.Zbyt wielu ludzi czeka na promocyjne ceny.Moment kupujący by się uaktywnili.Takie moje zdanie.pozdrawiam

  7. Sądzę, że jak pęknie 10k $ przekroczymy faze etuzjazmu kolejni analitycy będą mówić o milionie dolarów za jednego, rozmaite fundusze będą sprzedawać fundusze oparte na krypto przytaczając historie ludzi którzy kiedyś zaiwestowali kilka dolarow a dzis sa milionerami, kiedyś to pęknie. Za bitcoina gdybym nie widzial ceny i przeczytal o tej technologi bym dał nie więcej niż 50 $- 100$ bo na co mi to właściwie jak inne krypto już biją go na łeb funkcjonalnością i tym do czego został stworzony do płacenia szybkiego na całym swiecie i taniego 24 h 7 dni w tygodniu. Został stworzony dla parametrów które powoli traci.

  8. Chciałam zauważyć że krypto to w porównaniu nowy twór i jest tak naprawdę nieprzewidywalny, jak słucham codziennie blogu prezesa: „może spaść i może pójść w dół” to znaczy tyle, że nie ma jeszcze żadnych przesłanek, żeby oceniać w która stronę to pójdzie. Na zdrowy rozum BTC jest jakąś alternatywą dla zdzierczych banków, a może się stać walutą przyszłości,,, zobaczmy ile ludzkości jest na tą chwilę zaangażowanej w krypto, a ile dopiero się przekonuje ze jest to szansa, więc ci co wcześnie nie weszli w BTC (ja też, bo wydawał mi się kolejną ściemą) będą prorokować rychły upadek, żeby BTC wrócił do wartości sprzed 5 lat, czary tu już nie pomogą :)… A tu podobnie jak internet,, telefony komórkowe itp chyba już się nie da tego zatrzymać, tylko rozwój,,,,wiec lepiej nie narzekać, teraz wsiadać do pociągu bo jeszcze jedzie powoli…

  9. Kiedyś były kamienie potem talary, monety,talony,banknoty,kartki,czeki,karty debetowe,zbliżeniowe,aplikacje,…..kryptowaluty?….

  10. Powienm Wam kiedy będzie koniec bańki:

    -ciocia/babcia zadaje pytanie na wigilii, czy innej uroczystości rodzinnej: czy ktoś jej może poradzić, bo ma trochę kasy i chce zainwestować w tego bidgojna;)
    -pierwszą wiadomością w Wiadomościach TVP jest: „Rekordy kursów kryptowalut. Specjaliścmi mówią, że ceny mogą wzrosnąć 1000x w przeciągu roku

    Na razie jeszcze tego nie ma, ale chyba szybko się zbliżamy

  11. Pozostaje „tylko” wyczuć, gdzie jesteśmy w fazie Public; Entuzjazm, Chciwość czy Złudzenie? Stawiam między Entuzjazmem a Chciwością. Złudzenie chyba jeszcze przed nami? Skoro pakują BTC na platformy indeksowe, więc trochę to jeszcze powinno potrwać (tak na zdrowy, chłopski rozum)?

  12. Moim skromnym zdaniem cena BTC do końca roku dobije do $10.000, nie popieram tego żadnymi analizami, po prostu podoba mi się taka liczba i tyle, a wam się podoba? Pewnie tak…
    W mgnieniu oka oblicza się w głowie procent zysku od takiej okrągłej sumki.
    Koniec roku, tyle okazji do inwestycji przeszło koło nosa, ale rok 2018 będzie należał do mnie…Tyle pociągów odjechało beze mnie, tym razem wskakuje…
    Tak właśnie myślą ludzie i pakują się w BTC na szczycie. Scenariusz napisze życie ale ten gruby niedźwiedź wcześniej czy później wyskoczy z okna. Nie, nie zabije się ale bardzo poturbuje. Podoba mi się ten wykres na górze, nie zgadzam się tylko z aż tak drastycznym spadkiem. Według mnie kwota $3.000 będzie i tak dobrą nauczką dla chciwych graczy giełdowych ( nie mylić z inwestorami) za chciwość i chęć szybkiego wzbogacenia się…Pozdrawiam..

  13. Też się zastanawiam kiedy to pęknie, bo pęknie na 100%. Taka cena za walutę służącą na dzień dzisiejszy do niczego to czysta spekulacja, nie mająca żadnego odzwierciedlenia w jej realnej wartości wynikającej z użyteczności. Już widzę stęki jęki fanatyków ślepo wierzących w BTC, ich problemem jest to że nie mają elementarnej wiedzy ekonomicznej a na dodatek są wiedzo odporni, żeby nie napisać dosadniej…. wystarczy wejść na pierwsze lepsze forum. Jak dla mnie na dzień dzisiejszy BTC to zdecentralizowana piramida finansowa i nic więcej. Jak bańka pęknie rozlegną się krzyki gdzie był rząd czemu nie ostrzegał 🙂 Prezes ostrzega jednak chciwość i tak tryumfuje i zbierze żniwo. PS: Hejterzy nie interesuje mnie wasze zdanie 🙂

  14. Moje pytanie-wyslalem to się tyczy tylko BTC czy poprostu warto zainwestować w krypto walutę która jest już po potężnym spadku …. Mam na myśli np.Bitshares

Dodaj komentarz