tradingview
4 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

Forward

Forward to pozagiełdowa umowa między dwiema stronami na kupno lub sprzedaż aktywa w określonym dniu w przyszłości, po cenie ustalonej w dniu zawarcia umowy.

Po polsku mówi się też kontrakt terminowy typu forward albo transakcja terminowa. Najczęściej spotkasz ją na rynku walutowym, gdzie firmy zabezpieczają się przed zmianą kursu – i tam ma ona największe znaczenie praktyczne.

Forward jest najstarszą i najprostszą formą kontraktu terminowego. Umowy dostawy towaru w przyszłości po ustalonej cenie zawierano na długo przed powstaniem giełd.

Jak działa forward

Przykład. Polski producent mebli sprzedaje towar do Niemiec. Za trzy miesiące otrzyma od klienta 1 000 000 euro. Koszty – pensje, materiały, kredyt – płaci w złotych.

Dziś kurs EUR/PLN wynosi 4,25. Firma kalkuluje, że przy tym kursie zamówienie jest opłacalne. Ale jeśli za trzy miesiące euro potanieje do 4,05, firma dostanie o 200 000 zł mniej – co może zjeść cały zysk z zamówienia.

Firma zawiera więc z bankiem forward na sprzedaż 1 000 000 euro za trzy miesiące po kursie terminowym, na przykład 4,28.

Za trzy miesiące:

Kurs rynkowy w dniu rozliczenia Co się dzieje Wynik firmy
4,05 sprzedaje euro bankowi po 4,28 zamiast 4,05 forward chroni przed stratą
4,28 bez różnicy neutralnie
4,45 musi sprzedać po 4,28, choć rynek płaci 4,45 traci okazję do wyższego zysku

To jest istota forwardu: firma rezygnuje z szansy na lepszy kurs w zamian za pewność. Wie dziś, ile złotych dostanie za trzy miesiące – i może na tej podstawie planować.

Forward nie jest zakładem o kurs. Jest ubezpieczeniem od niepewności, a „ceną” tego ubezpieczenia jest utrata potencjalnego zysku, gdyby kurs poszedł w korzystną stronę.

Skąd bierze się kurs terminowy

Kurs terminowy nie jest prognozą banku co do przyszłego kursu. Wynika z matematyki – z różnicy stóp procentowych między dwiema walutami.

Wzór w uproszczonej postaci:

kurs terminowy = kurs bieżący × (1 + stopa procentowa waluty kwotowanej × czas) ÷ (1 + stopa procentowa waluty bazowej × czas)

Dlaczego tak? Bank, który obiecuje Ci kupić euro za trzy miesiące po ustalonym kursie, może zabezpieczyć się już dziś: pożyczyć euro, sprzedać je po dzisiejszym kursie, a otrzymane złote ulokować na trzy miesiące. Koszt tej operacji zależy od oprocentowania obu walut – i to on wyznacza kurs terminowy.

Przykład na liczbach (stopy przykładowe). Kurs bieżący EUR/PLN to 4,25. Oprocentowanie złotego wynosi 5% rocznie, euro 2% rocznie. Okres: trzy miesiące, czyli 0,25 roku.

kurs terminowy = 4,25 × (1 + 0,05 × 0,25) ÷ (1 + 0,02 × 0,25) = 4,25 × 1,0125 ÷ 1,005 ≈ 4,2817

Waluta o wyższym oprocentowaniu jest w kontrakcie terminowym tańsza. Ponieważ złoty jest w tym przykładzie oprocentowany wyżej niż euro, euro w terminie jest droższe niż dziś. Gdyby było odwrotnie, kurs terminowy byłby niższy od bieżącego.

Różnicę między kursem terminowym a bieżącym nazywa się punktami terminowymi (forward points). Właśnie w tej postaci banki najczęściej kwotują forwardy.

Gdyby kurs terminowy odbiegał od tej zależności, dałoby się zarobić bez ryzyka na arbitrażu – a duzi uczestnicy rynku natychmiast by to wykorzystali. Ekonomiści nazywają tę zależność parytetem stóp procentowych.

Forward a futures

Ekonomicznie obie umowy robią to samo. Różnią się sposobem, w jaki są zawierane i rozliczane.

Forward Futures
Gdzie poza giełdą (OTC) na giełdzie
Strony Ty i konkretny kontrahent, zwykle bank Ty i izba rozliczeniowa
Warunki dowolnie dopasowane: kwota, data standaryzowane przez giełdę
Rozliczanie zwykle jednorazowo, w dniu wykonania codziennie (mark-to-market)
Ryzyko kontrahenta tak praktycznie nie
Wyjście przed terminem trudne, tylko w porozumieniu z kontrahentem w każdej chwili, przez zamknięcie pozycji

Elastyczność forwardu jest jego największą zaletą dla firm. Eksporter może zabezpieczyć dokładnie 1 037 450 euro na 17 marca – futures giełdowe na taką kwotę i datę po prostu nie istnieją.

Brak izby rozliczeniowej to jego największa słabość. Jeśli druga strona upadnie, umowa może nie zostać wykonana.

Rodzaje forwardów

Forward z dostawą (deliverable) – w dniu rozliczenia strony faktycznie wymieniają waluty lub aktywo.

Forward bez dostawy (NDF, non-deliverable forward) – rozliczana jest tylko różnica między kursem umownym a rynkowym. Stosowany m.in. przy walutach, których wymiana jest ograniczona.

Forward z otwartą datą (window forward) – można go wykonać w dowolnym dniu z określonego przedziału. Przydatny, gdy firma nie zna dokładnego dnia płatności.

FRA (Forward Rate Agreement) – umowa na przyszłą stopę procentową zamiast kursu walutowego. Pozwala zabezpieczyć koszt kredytu lub dochód z lokaty przed zmianą stóp.

Ryzyka forwardu

Ryzyko kontrahenta. Forward to umowa dwustronna. Jej wartość zależy od tego, czy druga strona będzie w stanie się z niej wywiązać.

Ryzyko utraconych korzyści. Kto zabezpieczył kurs, nie skorzysta na jego korzystnej zmianie. Dla firmy to świadomy wybór. Dla kogoś, kto zawarł forward w celu spekulacji, to po prostu strata.

Wymogi zabezpieczenia. Banki często wymagają od klienta zabezpieczenia (depozytu lub limitu kredytowego). Jeśli kurs zmieni się mocno na niekorzyść klienta, bank może zażądać jego uzupełnienia – a to wymaga gotówki w najgorszym możliwym momencie.

Zabezpieczenie większe niż ekspozycja. Forward chroni tylko wtedy, gdy stoi za nim realny przepływ pieniędzy. Firma, która zabezpieczy 2 miliony euro, mając do otrzymania tylko milion, nie zabezpiecza się – spekuluje drugim milionem.

Lekcja z 2008 roku

Polska ma bolesne doświadczenie z nadmiernym zabezpieczaniem walutowym. W 2008 roku, gdy złoty był rekordowo mocny, wiele polskich eksporterów zawarło z bankami transakcje zabezpieczające przed dalszym umocnieniem złotego. Często były to rozbudowane struktury opcyjne, a nie proste forwardy, i często na kwoty przekraczające rzeczywiste wpływy z eksportu.

Gdy jesienią 2008 roku złoty gwałtownie osłabł, te transakcje zaczęły generować ogromne straty. Sprawa przeszła do historii jako afera opcji walutowych i doprowadziła część firm do upadłości, a wiele innych do wieloletnich sporów sądowych z bankami.

Wniosek: proste narzędzie użyte w rozsądnej skali chroni. Złożone narzędzie albo proste narzędzie na zbyt dużą kwotę – przestaje chronić i zaczyna spekulować.

Cztery mity

Mit 1: „Kurs terminowy to prognoza banku.” Kurs terminowy wynika z różnicy stóp procentowych, a nie z tego, czego bank się spodziewa. Nie mówi nic o tym, dokąd pójdzie kurs.

Mit 2: „Forward się opłaca, jeśli kurs poszedł w moją stronę.” Forward ma dawać pewność, a nie zysk. Firma, która ocenia zabezpieczenie wyłącznie po tym, czy „wygrała”, w gruncie rzeczy spekuluje.

Mit 3: „Forward to to samo co futures.” Ekonomicznie podobny, ale bez izby rozliczeniowej, bez standaryzacji i bez możliwości łatwego wyjścia przed terminem.

Mit 4: „Im więcej zabezpieczę, tym bezpieczniej.” Zabezpieczenie powyżej rzeczywistej ekspozycji to spekulacja, a nie ochrona. Pokazała to afera opcji walutowych z 2008 roku.

Jak sam na to patrzę

Na co dzień handluję kontraktami futures i perpetualami, nie forwardami – forward to narzędzie przede wszystkim dla firm i banków. Warto go jednak rozumieć, bo z jego logiki wynika cena każdego kontraktu terminowego.

Najważniejsza lekcja z forwardu dla tradera: cena terminowa to nie prognoza. Gdy widzę, że kontrakt kwartalny na bitcoina jest notowany wyżej niż rynek kasowy, nie odczytuję tego jako „rynek spodziewa się wzrostu”. To przede wszystkim koszt finansowania i popyt na dźwignię. Różnica między tymi dwiema cenami mówi mi coś o nastrojach i kosztach, ale nie o przyszłej cenie.

Druga lekcja dotyczy skali. Zabezpieczenie i spekulacja różnią się tylko tym, czy za pozycją stoi realna ekspozycja. Ta sama zasada obowiązuje w tradingu: pozycja zabezpieczająca, która jest większa od tego, co zabezpiecza, jest po prostu kolejną pozycją.

Pozostałe narzędzia do liczenia ryzyka i zwrotu zebrałem na stronie kalkulatorów finansowych i giełdowych.

Co zapamiętać

Forward to pozagiełdowa umowa na kupno lub sprzedaż aktywa w przyszłości po cenie ustalonej dziś. Najczęściej służy firmom do zabezpieczenia kursu walutowego.

Trzy rzeczy ponad resztą:

Kurs terminowy wynika z różnicy stóp procentowych, a nie z prognozy. Waluta wyżej oprocentowana jest w terminie tańsza.

Forward daje pewność kosztem potencjalnego zysku. To ubezpieczenie, a nie zakład.

Zabezpieczenie większe niż ekspozycja to spekulacja. Nadwyżka nie chroni – tylko ryzykuje.