tradingview
4 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z

BOINC

BOINC (Berkeley Open Infrastructure for Network Computing) to otwarta platforma do obliczeń rozproszonych, która pozwala naukowcom rozdzielać ogromne zadania obliczeniowe na tysiące zwykłych komputerów wolontariuszy.

Zasada jest prosta. Instalujesz darmowy program, wybierasz projekty naukowe, które chcesz wspierać, i Twój komputer w wolnych chwilach liczy dla nich fragmenty zadań. Wyniki wracają do naukowców, a Ty dostajesz punkty w rankingu – i satysfakcję, że Twój sprzęt pracował na rzecz nauki, zamiast stać bezczynnie.

Na blogu o tradingu i kryptowalutach BOINC pojawia się z jednego powodu: to pierwowzór pomysłu, który rynek kryptowalut próbował później wielokrotnie powtórzyć – zamiany mocy obliczeniowej zwykłych ludzi w coś wartościowego.

Skąd się wziął

BOINC powstał na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, w Laboratorium Nauk Kosmicznych, pod kierunkiem Davida P. Andersona. Prace ruszyły w lutym 2002 roku, a pierwsza wersja ukazała się 10 kwietnia 2002 roku. Rozwój platformy finansowała amerykańska Narodowa Fundacja Nauki (NSF).

Punktem wyjścia był projekt SETI@home, uruchomiony w 1999 roku. Internauci na całym świecie analizowali w nim sygnały z radioteleskopu w poszukiwaniu śladów pozaziemskiej inteligencji. Projekt zdobył ogromną popularność, ale jego pierwsze oprogramowanie miało poważną wadę: nie radziło sobie z oszustami, którzy odsyłali sfałszowane wyniki, żeby piąć się w rankingach.

BOINC miał rozwiązać ten problem i jednocześnie stworzyć uniwersalną platformę, z której mógłby korzystać każdy projekt naukowy, a nie tylko SETI.

SETI@home przestał rozsyłać nowe zadania wolontariuszom w marcu 2020 roku. Platforma, która z niego wyrosła, działa dalej.

Jak działa

1. Jednostki pracy. Projekt naukowy dzieli swoje obliczenia na małe paczki – jednostki pracy (work units). Każda z nich to zadanie, które zwykły komputer może policzyć w kilka godzin.

2. Klient BOINC. Program na Twoim komputerze pobiera jednostki pracy, liczy je w tle – zwykle wtedy, gdy komputer jest bezczynny – i odsyła wyniki.

3. Weryfikacja. Ta sama jednostka pracy trafia zwykle do co najmniej dwóch niezależnych komputerów. Wynik jest uznawany dopiero wtedy, gdy się zgadzają. To zabezpieczenie zarówno przed oszustwem, jak i przed wadliwym sprzętem.

4. Punkty (credit). Za zweryfikowaną pracę dostajesz punkty. Nie mają one wartości pieniężnej – służą do rankingów indywidualnych, drużynowych i krajowych.

Możesz decydować, ile mocy oddajesz: ile rdzeni procesora, czy używać karty graficznej, czy liczyć tylko wtedy, gdy nie korzystasz z komputera, a na laptopie – tylko przy podłączonym zasilaczu.

Najważniejsze projekty

Na platformie działa kilkadziesiąt projektów. Kilka najbardziej znanych:

Einstein@Home – poszukiwanie pulsarów i fal grawitacyjnych w danych z radioteleskopów i detektorów. Wolontariusze tego projektu mają na koncie odkrycia nowych pulsarów, a wyniki opisano w kilkudziesięciu publikacjach naukowych.

Rosetta@home – przewidywanie struktury białek, prowadzone przez Uniwersytet Waszyngtoński. Podstawa badań nad lekami, szczepionkami i chorobami. Dorobek projektu to ponad dwieście publikacji.

World Community Grid – zbiór projektów medycznych i humanitarnych, m.in. badań nad nowotworami i chorobami zakaźnymi. Przez lata prowadzony przez IBM, później przejęty przez kanadyjski Krembil Research Institute.

climateprediction.net – symulacje modeli klimatu, uruchomione w 2003 roku przez naukowców z Oksfordu.

Milkyway@home – modelowanie struktury Drogi Mlecznej.

Są też projekty czysto matematyczne – szukające liczb pierwszych szczególnych postaci, rozkładające duże liczby na czynniki czy badające struktury kombinatoryczne.

Skala

Według danych z sierpnia 2026 roku z BOINC korzysta około 25 tysięcy aktywnych uczestników na około 130 tysiącach aktywnych komputerów. Łączna średnia moc obliczeniowa sieci wynosi około 15 petaflopsów – co odpowiada miejscu w drugiej setce największych superkomputerów świata.

To mniej niż w latach szczytowej popularności, gdy do samego SETI@home należało kilka milionów wolontariuszy. Mimo to jest to wciąż moc, na którą większość zespołów badawczych nie mogłaby sobie pozwolić, gdyby miała za nią płacić.

Ile to kosztuje

BOINC jest darmowy. Ale darmowa nie jest energia, którą zużywa Twój komputer.

Procesor pracujący pod pełnym obciążeniem pobiera wyraźnie więcej prądu niż w spoczynku, a karta graficzna – jeszcze więcej. Oddając moc obliczeniową, płacisz za nią w rachunku za prąd. Do tego dochodzi zużycie sprzętu, głośniejsze wentylatory i wyższa temperatura w pokoju.

Nie jest to argument przeciw BOINC – to po prostu forma darowizny na naukę, tyle że w postaci energii zamiast przelewu. Warto jednak podejść do tego świadomie i ograniczyć obciążenie do poziomu, który Ci odpowiada.

BOINC a kryptowaluty

Kopanie bitcoina i obliczenia BOINC mają wspólny mianownik: w obu przypadkach komputery wykonują ogromną liczbę obliczeń. Różnica tkwi w ich celu.

W bitcoinie obliczenia służą zabezpieczeniu sieci. Wynik sam w sobie nie ma zastosowania poza blockchainem – i to jest cecha, a nie wada: trudność obliczeń sprawia, że atak na sieć jest kosztowny.

W BOINC obliczenia służą nauce. Wynik ma realną wartość – to fragment symulacji białka czy analiza sygnału z kosmosu.

Z tego zestawienia wyrósł pomysł, żeby połączyć obie rzeczy. Najbardziej znaną próbą jest Gridcoin – kryptowaluta z 2013 roku, która nagradza uczestników BOINC monetami GRC. Jego doświadczenie pokazało jednak trudność tego podejścia: obliczenia naukowe trudno wykorzystać do zabezpieczenia sieci, bo ich wyniki weryfikują zewnętrzne serwery projektów, a nie sam blockchain. Gridcoin ostatecznie oparł bezpieczeństwo na proof-of-stake, a obliczenia BOINC nagradza osobno.

Wniosek: pożyteczne obliczenia i bezpieczeństwo sieci to dwa różne problemy. Da się je finansowo połączyć, ale nie da się łatwo zastąpić jednego drugim.

Bezpieczeństwo

Instalując BOINC, pozwalasz zewnętrznym projektom uruchamiać kod na swoim komputerze. To wymaga zaufania.

Kilka zasad:

  • pobieraj klienta wyłącznie z oficjalnej strony projektu BOINC,
  • dołączaj tylko do znanych projektów z oficjalnej listy, prowadzonych przez uczelnie i instytuty badawcze,
  • uważaj na „projekty” obiecujące zarobki za udostępnienie mocy komputera – pod taką przykrywką bywa rozprowadzane oprogramowanie do ukrytego kopania kryptowalut.

Cztery mity

Mit 1: „BOINC to kopanie kryptowalut.” Nie. BOINC liczy zadania naukowe, a punkty, które przyznaje, nie mają wartości pieniężnej. Kryptowaluty takie jak Gridcoin są osobną nakładką.

Mit 2: „BOINC jest darmowy, więc nic mnie nie kosztuje.” Program jest darmowy. Prąd zużywany przez procesor i kartę graficzną już nie.

Mit 3: „SETI@home się skończył, więc BOINC też.” SETI@home przestał rozsyłać zadania w 2020 roku, ale BOINC działa dalej i obsługuje kilkadziesiąt projektów.

Mit 4: „Mój jeden komputer nic nie zmieni.” Pojedynczy komputer to niewiele. Ale cała sieć to moc porównywalna z dużym superkomputerem – złożona właśnie z pojedynczych maszyn.

Jak sam na to patrzę

BOINC to dla mnie jeden z najładniejszych przykładów tego, co może zrobić internet, gdy ludzie połączą swoje zasoby w konkretnym celu. Zanim ktokolwiek wymyślił kopanie bitcoina, miliony ludzi oddawały moc swoich komputerów za darmo – dla nauki.

Z perspektywy rynku kryptowalut BOINC przypomina mi jedną ważną rzecz: nie każdy wartościowy zasób da się łatwo zamienić na token. Próby „ztokenizowania” obliczeń naukowych pokazały, że wartość naukowa i wartość rynkowa to dwie różne rzeczy – i że rynek nie płaci za szlachetny cel, tylko za popyt.

Jeśli masz komputer, który i tak jest często włączony, BOINC to sensowny sposób, żeby oddać jego moc na coś pożytecznego. Traktuj to jednak jako darowiznę, a nie inwestycję.

Co zapamiętać

BOINC to otwarta platforma z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, działająca od 2002 roku, która pozwala wolontariuszom oddawać moc komputerów projektom naukowym – od szukania pulsarów po badania białek i klimatu.

Trzy rzeczy ponad resztą:

BOINC to nauka, nie kopanie. Punkty nie mają wartości pieniężnej, a obliczenia służą badaniom.

Darmowy program, płatny prąd. Oddając moc obliczeniową, faktycznie przekazujesz darowiznę w postaci energii.

Pożyteczne obliczenia to nie to samo co zabezpieczenie sieci. Próby połączenia BOINC z kryptowalutami, takie jak Gridcoin, pokazały, że to dwa różne problemy.