Tak — istnieją udokumentowane przypadki osób, które osiągnęły majątek w milionach dzięki aktywnemu tradingowi krótkoterminowemu. Jednak są to wyjątki, natomiast statystyki, badania akademickie i ostrzeżenia regulatorów pokazują, że większość osób, które próbują day tradingu traci pieniądze.
Kilka udokumentowanych przykładów „sukcesów”
Poniżej krótkie sylwetki traderów, o których często czyta się w mediach branżowych. Ważne: u wielu z nich współistnieje element edukacyjnego biznesu (kursy, mentoring), co zmienia ich model zarobkowy — często więcej zarabiają dziś na edukacji niż na aktywnym tradingu.
Tim Grittani
-
Opisywany jako trader, który zaczął z niewielkim kapitałem (~1500 USD) i w kolejnych latach zbudował bardzo duże zyski, które były publicznie omawiane (m.in. w materiałach wideo i na platformach edukacyjnych). Jego historia jest jednym z najczęściej cytowanych przykładów „od zera do milionów”.
Steven Dux
-
Młody trader, któremu przypisuje się wielomilionowe zyski w handlu (często shortowanie niskiej płynności/penny stocks). Jego wyniki są szeroko omawiane w społeczności tradingowej i w materiałach promocyjnych.
Anand „Sang Lucci” Sanghvi
-
Trader znany z tradingu opcyjnego i intraday na dużych kapitalizacjach; założyciel marki edukacyjnej „Sang Lucci”, były prop trader i prowadzący grupy edukacyjne. Jego sylwetki i wywiady można znaleźć w podcastach i materiałach branżowych.
Ross Cameron (Warrior Trading) — przykład ambiwalentny
-
Ross Cameron zbudował dużą markę edukacyjną (Warrior Trading) i publicznie prezentował wyniki tradingowe. Jednak działalność edukacyjna firmy stała się też przedmiotem postępowań regulacyjnych — FTC pozwała Warrior Trading w związku z twierdzeniami o „łatwych zarobkach” i zwrócono konsumentom środki w ramach ugód. To dobry przykład, że publiczne „wyniki” i biznes edukacyjny często idą w parze i bywają kontestowane przez regulatorów.
Wnioski: sukcesy istnieją i są medialne, ale:
-
Często dotyczą nielicznych, specyficznych stylów handlu (np. penny stocks, opcje, shorting low-float).
-
Wiele z tych osób później rozwinęło lub skoncentrowało działalność na sprzedaży kursów/mentoringu — co komplikuje ocenę, ile faktycznie zarabiali wyłącznie na tradingu.
Badania i regulatorzy: skala ryzyka i realne liczby
Istotne opracowania akademickie i instytucje nadzorcze podkreślają, że aktywność handlowa krótkoterminowa często szkodzi inwestorom detalicznym.
-
Klasyczne badania (Barber, Odean i współpracownicy) wykazały, że aktywni inwestorzy osiągają niższe stopy zwrotu niż rynek po uwzględnieniu kosztów transakcyjnych i błędów selekcji papierów. Inwestowanie częste = niższe długoterminowe wyniki.
-
Amerykański SEC i inne instytucje ostrzegają: day traderzy często ponoszą poważne straty, szczególnie na początku; regulatorzy radzą nie używać pieniędzy niezbędnych do życia i wyraźnie wskazują na wysokie ryzyko margin calls i dźwigni.
-
FINRA i inne organy wprowadziły zasady i ostrzeżenia dotyczące day tradingu, które mają chronić klientów przed nadmiernym ryzykiem (m.in. zasady dotyczące kont day trading margin).
Podsumowanie: dowody empiryczne i regulacyjne wspierają tezę, że więcej inwestorów traci niż zyskuje na aktywnym, krótkoterminowym tradingu.
Negatywne, udokumentowane przykłady — ludzie, którzy stracili
Nie są to legendy czy teorie — istnieją medialnie opisane przypadki osób i rodzin, które straciły znaczne środki, popadły w długi, a nawet doświadczyły tragedii powiązanych z handlem. Kilka przykładów/odniesień:
-
Relacje radiowe i artykuły o rodzinach, które straciły setki tysięcy dolarów/obiektów majątkowych przez day trading i ciągłe „próbuję się odbić” (przykładowe relacje w mediach finansowych i w programach radiowych).
-
Sprawa tragiczna: reportaże o młodych traderach i użytkownikach platform (np. historia Alexa Kearnsa i śledztwa wokół aplikacji Robinhood) pokazują psychologiczne i społeczno-prawne ryzyko, czasem prowadzące do dramatów osobistych.
-
Kongresowa i regulacyjna dokumentacja od lat cytuje przypadki klientów, którzy najpierw byli przyciągani do seminariów i „szybkich kursów zarabiania”, a w praktyce ponosili duże straty.
Wniosek: poza nielicznymi sukcesami są liczne, dobrze udokumentowane przypadki strat i szkód finansowych oraz psychicznych.
Rafał Zaorski: Błyskawiczny zysk i jeszcze szybsza strata
Rafał Zaorski, jedna z najbardziej rozpoznawalnych i kontrowersyjnych postaci na polskiej scenie inwestycyjnej, stanowi jaskrawy przykład tego, jak w świecie day tradingu ogromne pieniądze można zarobić w zdumiewająco krótkim czasie, by następnie stracić je w tempie jeszcze bardziej zawrotnym. Jego historia, naznaczona zarówno spektakularnymi sukcesami, jak i dotkliwymi porażkami, jest żywą ilustracją ekstremalnej zmienności i ryzyka nieodłącznie związanego z agresywną spekulacją na rynkach finansowych.
Apogeum sukcesu: Dziesiątki milionów w krótkim czasie
Zaorski zyskał sławę dzięki publicznemu dzieleniu się swoimi transakcjami, często przeprowadzanymi na żywo w internecie. Jego podejście charakteryzowało się grą na wysokiej dźwigni finansowej, co potęgowało zarówno potencjalne zyski, jak i straty. Jednym z jego najgłośniejszych triumfów było zarobienie 44 milionów złotych w ciągu zaledwie jednego miesiąca w 2022 roku. Osiągnął to, grając na spadki na rynku kryptowalut, co w tamtym okresie okazało się niezwykle trafną strategią.
Ten i inne, wcześniejsze sukcesy, jak chociażby zarobienie miliona złotych w kilka godzin, budowały jego wizerunek jako „króla polskich spekulantów” – osoby, która potrafiła „ogrywać” rynek dzięki odważnym i nonkonformistycznym decyzjom.
Brutalne lądowanie: Utrata ponad 50 milionów
Jednakże, fortuna w day tradingu bywa kapryśna, a strategie oparte na ekstremalnym ryzyku są mieczem obosiecznym. W kwietniu 2025 roku Zaorski publicznie ogłosił poniesienie gigantycznej straty w wysokości niemal 53 milionów złotych. Co znamienne, utrata tej fortuny nie była wynikiem jednej, katastrofalnej transakcji, ale serii błędnych decyzji podjętych na przestrzeni kilku tygodni. Ostatecznym ciosem, jak sam przyznał, były nietrafione pozycje związane z wojną celną.
Kontrast między tymi dwoma wydarzeniami jest uderzający: zysk w wysokości 44 milionów złotych zajął mu około miesiąca, podczas gdy jeszcze większa kwota zniknęła z jego konta w podobnym, a nawet krótszym okresie.
Mikrokosmos ryzyka: Zysk z trzech dni wymazany w jeden dzień
Idealnym mikrokosmosem stylu gry Rafała Zaorskiego i jego podatności na gwałtowne straty jest przykład z maja 2025 roku. Podczas publicznych transmisji, w ciągu trzech dni zdołał on powiększyć swój kapitał o ponad 40 tysięcy złotych. Jednak już czwartego dnia, w wyniku jednej, nieudanej spekulacji na spadki amerykańskiego indeksu NASDAQ, w ciągu zaledwie jednego dnia stracił cały wypracowany wcześniej zysk, a nawet więcej.
Ten przypadek doskonale ilustruje tezę, że w jego stylu handlu, opartym na braku sztywnych zleceń obronnych (stop loss) i grze „all-in”, zyski budowane przez wiele dni mogą zostać zniweczone w ciągu kilku godzin, gdy tylko rynek obierze przeciwny kierunek.
Historia Rafała Zaorskiego jest zatem barwnym, choć i przestrzegającym, przykładem dla wszystkich aspirujących traderów. Pokazuje, że chociaż szybkie i spektakularne zyski są możliwe, to ryzyko poniesienia równie szybkich, a nawet szybszych i bardziej dotkliwych strat, jest ich nieodłącznym cieniem.
Dlaczego większość traci? (główne mechanizmy)
-
Koszty transakcyjne i spread — duża liczba transakcji mnoży prowizje/poślizgi; nawet przy zerowych prowizjach spread i slippage działają na niekorzyść drobnego tradera.
-
Brak przewagi statystycznej — bez jasnego, przetestowanego systemu i dużej próby, „intuicyjne” wejścia wychodzą na minus.
-
Dźwignia i margin — powiększa zarówno zyski, jak i straty; margin call może zniszczyć kapitał w jeden dzień.
-
Psychologia — overtrading, revenge trading (chęć „odrobienia” strat), brak dyscypliny i nadmierna pewność siebie. Badania pokazują, że emocje są kluczowym czynnikiem porażek.
-
Selekcja rynku — retail często trafia na niszowe, niskopłynne papiery, gdzie łatwiej być zmanipulowanym (pump & dump).
Etyka i biznes edukacyjny — dlaczego warto być sceptycznym
-
Wielu „sukcesywnych traderów” rozwija biznes szkoleniowy. Z jednej strony to naturalne; z drugiej — powoduje konflikt interesów: marketing kursów potrafi uwydatniać sukcesy, a ukrywać porażki lub złożoność drogi do zysków.
-
Przykład: Warrior Trading / Ross Cameron — marka zyskała dużą widoczność, ale FTC podjęła kroki dotyczące wątpliwych twierdzeń o zyskach i obietnicach łatwych pieniędzy; firma musiała zwrócić część środków konsumentom. To przykład, że publiczne reklamy „zarób X w Y dni” często są przesadzone.
Alternatywy i bezpieczniejsze drogi do budowania majątku
Jeśli celem jest „zbudować miliony” — istnieją drogi o znacznie lepszym stosunku ryzyka do oczekiwanej stopy zwrotu:
-
Inwestowanie pasywne (indeksowe ETF-y) — historycznie daje stabilny wzrost i niższe koszty.
-
Długoterminowe inwestowanie i dywersyfikacja — lepsze wyniki po uwzględnieniu ryzyka i kosztów.
-
Edukacja finansowa i zarządzanie ryzykiem — jeśli chcesz handlować aktywnie, zacznij od nauki, paper tradingu i rygorystycznego zarządzania ryzykiem (np. ryzykować <1–2% kapitału na trade).
Jeśli ktoś mimo wszystko myśli o day tradingu — lista kontrolna (twarde zasady)
-
Nie ryzykuj pieniędzy, których nie możesz stracić.
-
Zacznij od konta demo/paper tradingu przez miesiące.
-
Miej udokumentowany system (backtesty, rejestr transakcji) i wskaźniki edge (win rate, avg win/loss).
-
Reguła ryzyka: nie więcej niż 1–2% kapitału na jedną pozycję.
-
Ustal limity czasowe i limity maksymalnych strat dziennych.
-
Bądź sceptyczny wobec „gwarantowanych” wyników i farm kursów — sprawdzaj dowody, audyty i niezależne potwierdzenia.
- Prowadź dziennik transakcji: regularne zapisywanie swoich trejdów wraz z błędami które się popełnia poprawia skuteczność w tradingu
Podsumowanie — odpowiedź na pytanie: „Czy da się zarobić miliony na day tradingu?”
-
Tak, istnieją przypadki osób, które osiągnęły miliony na day tradingu. To jednak wyjątki, często powiązane z unikalną strategią, znaczną ilością czasu poświęconego na naukę, wysokim kapitałem początkowym (lub wysoką dźwignią) i szczęściem.
-
Nie — to nie jest realna droga dla większości ludzi. Badania i regulacje wykazują, że większość próbujących traci, czasem bardzo dużo. Ryzyko psychiczne, finansowe i społeczne jest realne.
-
Jeżeli ktoś rozważa day trading jako sposób na szybkie wzbogacenie się — ostrożnie sięgnij po dowody, edukację neutralną, zacznij od małych stawek lub rozważ alternatywne strategie inwestycyjne.
Protip
Skoro już wiesz, że masz małe szanse żeby zarobić na day tradingu, to czy w ogóle warto zaczynać? Zależy jaki masz cel, jeżeli zarobić dużo pieniędzy to lepiej sobie to odpuść, ale jeżeli Twoim celem jest rozwój osobisty, to grając na małych stawkach, które nie zrujnują Twojego budżetu, a wręcz będą marginalne, efektem ubocznym może być lepsze poznanie siebie, swoich emocji, swoich mocnych i słabych stron. Ale to tylko wtedy jak jesteś otwarty na konstruktywną autokrytykę i traktujesz trading jak trening emocji i psychiki.



Są też neutralne przykłady choćby Tomek Przybycień z Day-Trader.pl – zaczynał w cudzym propie, potem założył własny i walczy do dziś 😉
Z tym do dzisiaj to nie byłbym taki pewny, na jego stronie widzę ostatni wpis z 2020 roku, ale może strony nie aktualizuje, ale widzę, że kursy sprzedaje.