bitbay blogprezesa

Kopanie kryptowalut – czy to się opłaca?

Wstęp

W ostatnim czasie możemy zauważyć zwiększone zainteresowanie tematem kopania kryptowalut, jest to związane z hossą jaką mamy na kryptowalutach. Cena od marca tego roku większości kryptowalut wzrosła kilkukrotnie a czasami nawet kilkunastokrotnie. Wiele osób dostrzegło potencjał na tym rynku i zauważyło, że można sporo zarobić kopiąc samodzielnie kryptowaluty zamiast kupować je na giełdzie. Czy rzeczywiście tak jest, przyjrzyjmy się temu bliżej.

Historia

Od momentu powstania pierwszej kryptowaluty jaką jest Bitcoin każdy kto ma odpowiedni sprzęt może kopać BTC. Na początku wydobywanie Bitcoinów odbywało się za pomocą procesorów na zwykłych komputerach, później jak zaczynała wzrastać trudność, kopanie na procesorach przestało być opłacalne. Wszyscy przerzucili się na kopanie za pomocą kart graficznych. W okresie ostatniej bańki na Bitcoinie w 2013 r. opłacalność kopania na kartach graficznych BTC również przestała być rentowna i wszyscy zaczęli kopać za pomocą specjalnych maszyn zwanych ASIC. Następnie przyszła bessa i okazało się, że część maszyn typu ASIC nie jest w stanie się już nawet spłacić, a że są one przystosowane tylko do kopania Bitcoinów nie można ich było nawet odsprzedać za sensowną cenę.

Powyższy przykład z przeszłości pokazuje jak wydobywanie kryptowalut szybko ewoluuje i z intratnego przedsięwzięcia może się przerodzić stratny biznes. Przykładem choćby są kopalnie które powstały w tamtym okresie czasu, a którym niestety nie udało się przetrwać. Obecnie na kopaniu Bitcoinów zarabiają głównie duże farmy które mają dostęp do bardzo taniego prądu. W warunkach domowych kopanie BTC jest całkowicie nieopłacalne.

W tamtym okresie powstało też sporo firm, które udostępniało swoją moc obliczeniową do kopania, dzięki temu nie musieliśmy kupować własnej koparki tylko kupowaliśmy tak naprawdę udziały w kopani. Większość tych firm ze względu na spadek opłacalności kopania albo ze względu na z góry założony przekręt nie przetrwało próby czasu i część klientów potraciło swoje pieniądze.

Obecna sytuacja

Obecnie mamy kolejną bańkę na Bitcoinie oraz na całym rynku kryptowalut. O ile BTC opłaca się kopać tylko na wyspecjalizowanych maszynach, o tyle inne kryptowaluty można nadal kopać za pomocą kart graficznych. Co ma decydujące znaczenie, ponieważ sprzęt po kopaniu możemy później odsprzedać w sensownej cenie, a nie tak jak ma to miejsce w przypadku maszyn ASIC w cenie „złomu”. Zauważmy jednak, że kiedyś Bitcoiny też kopało się tylko za pomocą kart graficznych i mało kto wyobrażał sobie, że powstaną specjalne układy, które je zastąpią.

Sklepy komputerowe, hurtownie przeżywają obecnie oblężenie klientów którzy chcą spróbować swoich sił w miningu. Powoduje to niestety wzrost cen oraz wydłużenie okresu oczekiwania na zamówiony towar. Używane karty graficzne są sprzedawane po abstrakcyjnie wysokich cenach a ich dostępność też jest niewielka.

Cienie kopania kryptowalut

Po pierwsze zanim zainwestujemy w nową koparkę powinniśmy sprawdzić opłacalność danej inwestycji. Są specjalne kalkulatory, na których po wpisaniu wszystkich danych możemy sprawdzić ile jesteśmy w stanie wykopać na danym sprzęcie.

Wiele osób jednak zapomina, że stale rośnie trudność wydobycia i jeżeli przykładowo dziś jesteśmy w stanie wydobywać dziennie np. 1 ETH to już po miesiącu może się okazać, że nasze wydobycie spadnie np. o połowę, co w pesymistycznym scenariuszu może się sprowadzić do tego, że nie będziemy w stanie odkopać tyle waluty ile w przeliczeniu kosztowała nas koparka na starcie.

Część osób liczy sobie jako koszty tylko cenę zakupu koparki oraz miesięczny pobór prądu, nie wliczając w to swojej pracy, a także problemów jakie mogą wystąpić w trakcie: przestoje związane z brakiem dostępu do internetu, prądu czy awarie sprzętu. Przy okazji trzeba sobie zdawać sprawę, że koparki są strasznie prądożerne i nasza instalacja może nie wytrzymać takiego dodatkowego obciążenia.

Kolejnym ważnym elementem jest hałas i temperatura. Koparki emitują bardzo dużą ilość ciepła i są bardzo głośne (coś jakby połączenie farelki z odkurzaczem). Najlepszym rozwiązaniem byłoby umiejscowienie koparek w klimatyzowanym osobnym pomieszczeniu, co generuje oczywiście dodatkowe koszty.

Nie można też przegapić kwestii prawnych i podatkowych. Jeżeli chcemy aby nasze koparki przynosiły nam regularny zysk to powinniśmy zarejestrować działalność gospodarczą, co niestety przy kosztach prowadzenia działalności może położyć opłacalność całego interesu.

Ostatnią sprawą, aczkolwiek chyba najważniejszą jest to, czy będziemy umieli się obchodzić z koparkami: odpowiednia konserwacja, aktualizacja oprogramowania, przełączanie się między poszczególnymi walutami, umiejętność samodzielnych napraw. Bo jeżeli nie, to nasza przygoda z kopaniem może się skończyć szybciej, niż się zaczęła.

Kopanie to nie tylko zakup sprzętu, a później już tylko patrzenie jak kryptowaluty wpadają nam na nasz portfel. Jeżeli samodzielnie nie będziemy potrafili rozwiązywać całej masy problemów jakie się pojawią po drodze, to stracimy więcej czasu, nerwów i pieniędzy niż to wszystko jest warte.

Blaski kopania kryptowalut

Jeżeli jesteśmy pasjonatami komputerów i kryptowalut. Jeżeli lubimy samodzielnie składać sprzęt i bawić się w podkręcanie kart i optymalizację działania oraz jeżeli mamy wystarczającą ilość czasu, odpowiednie miejsce oraz dysponujemy kapitałem niezbędnym na zakup koparki, to jest szansa, że będziemy mogli poczuć się dumni patrząc jak nasze koparki pracują dla nas, a przy okazji zarobimy na tym trochę grosza.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę to, że rynek kryptowalut jest bardzo dynamicznym rynkiem gdzie cena może dziennie wahać się nawet o kilkadziesiąt procent oraz to, że trudność wydobycia jest nie do przewidzenia, a także mnogość problemów o których pisałem wyżej, uważam że kopaniem powinni zając się prawdziwi pasjonaci tematu, którzy poradzą sobie w różnych nietypowych sytuacjach.

Jeżeli podejdziemy do tematu czysto biznesowo pod kontem inwestycyjnym, to podliczając sobie wszystkie koszty obawiam się że może być bardzo ciężko zarobić na kopaniu kryptowalut. Zwłaszcza, że konkurujemy tak naprawdę z krajami gdzie prąd, siła robocza oraz sprzęt jest o wiele tańszy niż u nas.

Uważajmy również na różne strony na których możemy kupować udziały w kopalniach kryptowalut, a zwłaszcza takie, gdzie przy okazji możemy zarabiać polecając daną stronę innym. Jak historia pokazała sporo takich stron okazało się być zwykłymi scamami (nigdy nie było żadnych koparek a wszystkie wyniki miningu były sztucznie generowane), a także spora część z nich nie odkopała nigdy włożonych pieniędzy.

Share

34 komentarze do wpisu „Kopanie kryptowalut – czy to się opłaca?

  1. Jeśli nie sprzedałeś Eth to dzisiaj nie jest warty 1000, 800 tylko mniej niż 600$, ale co będzie za tydzień tego nikt nie wie. Niestety jak podaż jest wysoka to wartość waluty, która nie ma przełożenia na cokolwiek materialnego szybko tanieje lub drożeje.
    Pamiętaj też o urzędzie skarbowym bo jak nie zapłacisz podatków to do ciebie przyjdą i zapłacisz wtedy dużo więcej a i sprawę karną całkiem poważną możesz mieć.
    Zatem jak sprzedajesz Eth musisz odliczyć prowizję za sprzedaż, koszt prądu, koszt inwestycji, twój czas, awarie, podatek i ewentualne kary jak zignorujesz podatek :).
    Jestem przedsiębiorcą więc wiem, że na ostateczny zysk składa się bardzo wiele czynników.
    Jeden z moich znajomych – kopacz, miał do czynienia z US i więcej nie chce

  2. Takie pitolenie… Nic ci się nie zwróciło do puki nie zamieniłeś ETH na EUR.
    Jutro możesz się obudzić rano a ETH będzie warte 1 EUR i wtedy to będzie jakieś 40k w plecy

  3. Zlozylem sprzet na 19 kart graficznych. karty dokupuje sukcesywnie prad nie jest taki drogi narazie sie oplaca. walute latwo zmienic wiec luzik. nie ma co inwestowac w koparki typu ASIC itd bo tam jak sie zmienia naglowki czy cos to do smieci kasa

  4. W kwietniu kupilem czesci i poskladalem 6 rigow po 6 kart, rx 480 rx 470 pare 580 i 570. Na wszystko wydalem 12k euro. Od maja do dzisiaj wykopale 34 ethereum – co daje 24k euro. Eth dzisiaj kosztuje 830$ za sztuke. Za prad wychodzi mi okolo 250 euro za miesiac co daje 2000 za caly okres wydobywania do tej pory. Nie sprzedaje narazie bo wiem ze bedzie kosztowac pod koniec tego roku lub poczatek nowego 1000$ za sztuke. Sprzet splacil sie juz w tym momencie nawet z energia. Mieszkam w holandii gdzie 1kw to 0.21 centa. Czy sie oplaca? Teraz moze juz nie ma takiego zysku jak pare miesiecy temu. Ryzyko jest zawsze. Czy kupienie jednej koparki sie oplaca? Niesadze. Lepiej kupic za 1.5k $ antminera S9. Zysk podobny z jednej i taniej, btc nie padnie jeszcze przynajmnie przez rok,dwa. Swiat dopiero sie nakreca. High five people of ethereum

    • W kwietniu ETH kosztowało 50 $ teraz kosztuje 800 $. Gdybyś kupił wtedy ETH za 12 k euro zamiast kupować koparkę, to miałbyś dziś 240 ETH warte 192 000 euro, czyli o 180 000 euro więcej niż teraz. Górnicy zarabiają o wiele mniej niż inwestorzy.

      • Ale to takie pitolenie, co by było gdyby się zdarzyło 😀 Gdybym wiedział co będzie to bym kupił lotka z cyframi dobrymi i to by było.
        Sam dokonałem wyboru i kupiłem koparki. Się spłaciły to kupiłem kolejne. Teraz na dobę kopię 1 eth 😀 Czy się opłaca? Myślę, że dokonałem dobrego wyboru 😀 Mniejsze ryzyko mniejsze zyski ale przyszłości nie znałem kupując pierwsze koparki

  5. Dokładnie tak jak piszą koledzy mi jeszcze niedawno ( 4 tygodnie wstecz) koparki po 120Mh/s kopały 25 ETC na miesiąc w tej chwili koparki po 170 Mh/s kopią około 12 trudność kopania wzrosła bardzo szybko i każdy kto chce w to wejść musi się z tym liczyć. Dzisiaj kalkulator nam pokaże 350$ zarobku na koparce a za miesiąc to może być 200$. Po odliczeniu prądu, inwestycji w porządną” koparkę (tylko topowe drogie podzespoły gwarantują niskie temperatury i długą bezawaryjną pracę) i prądu oraz problemów z odprowadzaniem ciepła z pomieszczenia przeznaczonego na kopalnię” wcale nie jest tak różowo, zwłaszcza latem:)

  6. Ludzie moi kochani zastanówcie się czy na pewno własna koparka to dobry pomysł. Wielu moich znajomych po miesiącu dwóch po odliczeniu prądu sprzedają swoje maszyny. To jest zajęcie dla ludzi którzy się na tym znają, nie dla amatorów. Lubię skupować sprzęt od osób którzy po miesiącu dwóch sprzedają swoje koparki bo się nie opłaca. Bo tak jest. Nie opłaca się jak masz kopać miesiąc dwa. To jest inwestycja, praca na miesiące, lata. Dziś przychód generują tylko giełdy i ryzyko. I to się opłaca. Reszty nie polecam

  7. cyt. jest kwestią odprowadzania ciepła – nawet nowoczesne karty graficzne będą go trochę wydzielać. a ludziom wciskają o rezygnacji z wielu technologi z uwagi na ocieplenie. Poza tym powszechne zapotrzebowanie na energię oraz stałe od lat z tym problemy powinno wymusić na tzw. władzach specjalne regulacje np. tylko w nocy. Ta „działalność” nie powinna mieć priorytetu . Szczególnie w urzędach, uczelniach a nawet w szkołach powinni kontrolować wykorzystywanie energii. Cwaniaczyć okay, ale na ustalonych warunkach

  8. Świetny artykuł. Właśnie zastanawiam się nad wejściem w kopanie ethereum. Twoje podsumowanie z jednej strony ostudziło mój zapał, z drugiej – jestem pasjonatem tego tematu, tak jak napisales. Wielkie dzieki!

  9. W jaką walutę można by teraz wejść? W sensie że nie liczę na miliony ale nie pogardzę żadną złotówką. Komputer może sobie chodzić cała dobę, prądem się nie przejmuje.

    • Ja kopię ethereum i zamierzam w niedalekiej przyszłości też ethereum classic. Czemu akurat te? Dużo czytałem w internecie na ten temat, na różnych forach itp. i wydaje mi się przyszłościowa. Powodzenia! 🙂

  10. Obecnie na zwrot z koparki czaka się ok 12-14 miesięcy. Pytanie co przez ten okres zwrotu się wydarzy i czy nie będzie tak, że inwestycja w ogóle sie nie zwróci?

    • Nikt nie wie co się wydarzy przez najbliższy rok. Wg mnie jest spora szansa, że inwestycja się nie zwróci, a zwłaszcza tym którzy nie mają doświadczenia w temacie kopania.

  11. Świetny artykuł z rozsądnym podejściem do tematu „na zimno”. Zastanawia mnie jedynie kwestia kupowania udziałów w kopalniach. Napisałeś, że często jest to scam. A co myślisz o sprawdzonych stronach, z dosyć długą obecnością na rynku? Czy, zakładając, że nie są scamem, dodatkowo nie mając umiejętności obrotu (zarobku) kryptowalutami, a posiadając trochę gotówki na inwestycje, Twoim zdaniem jest sens inwestowania w takie kopalnie?

    • Historycznie rzecz biorąc inwestowanie w takie kopalnie opłacało się tylko przez krótkie okresy czasu kiedy była hossa na rynku. Teraz hossa jest o wiele dłuższa niż na wcześniejszych bańkach na Bitcoinie, ciężko przewidzieć kiedy się skończy.

  12. A kto tak naprawde placi za to? W jaki sposob sa wykorzystywane nasze karty? Mam na mysli jakie dane one przerabiaja? Mamy na to jakis wplyw? Czy jest mozliwe, ze hakerzy sobie uzywaja tych maszyn pod szyldem super zarobkow?

    • Kod źródłowy danej waluty którą kopiesz jest otwarty. Możesz sobie zobaczyć w jaki sposób i do czego wykorzystywane są kraty graficzne.

    • a tu dokladnie sie zgadzam, sposob w jaki nachalnie rosnie moc obliczeniowa jest conajmniej podejrzany, czasami mam wrazenie, ze ktos kupuje te waluty bo to najtansza forma wydobywania coraz to kolejnych liczb i konia z rzędem temu kto naprawde wie do czego to moze posluzyc, jesli bylabyto, zalozmy, sztuczna inteligencja, nie dowiedzielibysmy sie o tym, jak juz to jako ostatni… oczywiscie, ze teraz mozna podejrzec kod i „zobaczyc” co sie dzieje ale…. czy jak powstawal internet, czy ktos podejrzewal, ze to umozliwi, ze mamy gps/internet/kamere/czytnik lini papilarnych w urzadzeniu mobilnym w reku ? [ja tak myslalem w 1999;]

  13. Oczywiscie trzeba ludzi troche zniechecic moze wtedy sprzet bedzie tanszy. Na dzien dzisiejszy chyba kazdy wie z czego sklada sie komputer i jak fo zlozyc. Koszty poboru pradu w porownaniu z zyskiem sa niewielkie i na dzien dzisiejszy mozna zarobic spokojnie 1000 dolarów na jednej koparce co zwroci nam kosztvsorzetu gora w 3 miesiace. A pozniej czysty zysk nawet jezeli cenu altow spadna o polowe.

      • Nie każdy umie złożyć komputer, do wielu osób wysyłam czasem pliki spakowane w RAR i twierdzą, że „komputer im nie otwiera” albo że to wirus jakiś. W tej grupie są też lekarze czy nauczyciele. Wiele osób jeśli coś nie ściągnie się na pulpit to uważają że się nie pobrało. Zatem z tym że wszyscy coś wiedzą lub umieją to był bym ostrożny 😉

    • Jak Ci osoba z biura pracująca 20 lat z komputerem mówi że jej program zniknął , a Ty jej na to że tylko skrót i jest a ‚moim komputerze’ – a ona na to – fajnie jakby było w moim a nie w Twoim 😀

  14. Jak zwykle mądre i pragmatyczne podejście do tematu….:-) jak już wszyscy krzyczą że coś trzeba mieć lub w to ‚wchodzic’ oznacza że jest już za późno….Koparka to specyficzny biznes, który się wydaje mega łatwym sposobem na pieniądze, ale do wzoru wyliczeń należy postawić bardzo dużo niewiadomych, które mogą ulec zmianie i cały misterny ‚Plan w Pizdu’ Pozdrawiam. Fajny artykul, rzeczowo ,bez samych ‚och’ i ‚ach’ 🙂

Dodaj komentarz