bitbay blogprezesa

Jak inwestować? Cz. 4 – zaangażowanie

Lepiej na początku zainwestować trochę więcej żeby później nie stracić dużo więcej

Przed każdym działaniem wykonujemy bilans zysków i strat. Przeważnie dzieje się to podświadomie i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jednak sporo decyzji podejmujemy świadomie, analizujemy czy nam się to opłaca czy nie, ile musimy zaangażować energii, czasu pieniędzy, a ile możemy mieć z tego korzyści. Nasze rozumowanie idzie w takim kierunku, aby jak najmniej zainwestować i jednocześnie jak najwięcej zyskać. Teoretycznie jest to dobre podejście ale w praktyce przeważnie się nie sprawdza, ponieważ dochodzi jeszcze wiele innych czynników, o których nie wiedzieliśmy w trakcie podejmowania decyzji. Powoduje to, że wraz z biegiem czasu zwiększamy swoje zaangażowanie finansowe, oczekując tego samego efektu co na początku. W skrajnych przypadkach dochodzimy do momentu, w którym uświadamiamy sobie, że nasze zaangażowanie jest niewspółmiernie wysokie do celu jaki sobie postawiliśmy.

Przykład

Chcemy wybudować dom żeby go później sprzedać z zyskiem. Na początku nie angażujemy zbyt dużo czasu i kapitału na przeanalizowanie naszej inwestycji. Gdzieś coś poczytaliśmy, pogadaliśmy ze znajomymi i na tej podstawie działamy. W trakcie budowy wychodzą okoliczności, których nie przewidzieliśmy wcześniej i koszt wykonania nieruchomości okazuje się przekraczać cenę jaką możemy uzyskać za wykończony dom.

Gdzie popełniliśmy błąd? Na początku zaangażowaliśmy za mało własnego czasu na przeanalizowanie wszystkich aspektów inwestycji oraz przeznaczyliśmy za mało środków na odpowiednich fachowców, którzy byliby w stanie doradzić nam i wykonać niezbędne prace, przed rozpoczęciem budowy. Oczywiście nie da się przewidzieć wszystkich okoliczności, które mogą się pojawić a będą działały na naszą niekorzyść ale przez odpowiednie przygotowanie możemy zmniejszyć ich ilość.

Co robić żeby ograniczyć straty w przyszłości?

Nie bójmy się na początku zaangażować czy to finansowo czy czasowo, bo oszczędności poczynione na starcie mogą się odbić bardzo niekorzystnie na finiszu. Ktoś mógłby zapytać czy nie lepiej jest ciąć koszty aniżeli je zwiększać, przecież może się okazać że dana inwestycja będzie nieopłacalna.

Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że nie wszystko w co zainwestujemy okaże się być żyłą złota. Prawda jest taka, że wiele naszych inwestycji może przynieść straty ale im wcześniej się o tym dowiemy tym lepiej dla nas, bo zdążymy się na czas wycofać, chroniąc niewspółmiernie więcej kapitału niż to co zainwestowaliśmy na starcie. W inwestycjach o wiele bardziej sprawdzają się konkretne posunięcia niż bierne czekanie na to co się stanie. Dlatego nie rzadko najlepszym rozwiązaniem jest całkowite wycofanie się z danej inwestycji ale żeby to zrobić nie możemy bać się poświęcić to co już zainwestowaliśmy.

Share

Dodaj komentarz